Krzysztof Zanussi jest jednym z najbardziej cenionych polskich autorów filmowych na świecie. Jego dzieła pokazywano na międzynarodowych festiwalach, gdzie wyróżniano je prestiżowymi nagrodami. Do najpopularniejszych produkcji wyreżyserowanych przez niego należą: "Iluminacja", "Barwy ochronne" czy "Rok spokojnego słońca".
Ostatni film Zanussiego, "Liczba doskonała", wszedł do kin w kwietniu 2023 roku. Obecnie pracuje nad "Całopaleniem". Okazuje się, że z tym projektem wiążą się niemałe problemy, które teraz wyszły na jaw.
Krzysztof Zanussi ujawnia prawdę o filmie "Całopalenie"
Krzysztof Zanussi w rozmowie na kanale na YouTube "Historia filmu" opowiedział o problemach związanych z pracą nad "Całopaleniem".
"Ten projekt był planowany na 2026 r. Uzyskał pieniądze z kinematografii, natomiast był w zawieszeniu i nagle w pierwszych dniach grudnia 2025 r. okazało się, że trzeba natychmiast zrobić kilka dni zdjęciowych, ponieważ jakieś inne pieniądze, które były na ten film przeznaczone, przepadną. Bez obsady, bez dokumentacji, w dzikim pośpiechu ruszyliśmy z tą produkcją. Wynikało to z tego, że albo byśmy ruszyli, albo tego filmu miałoby już nie być" - mówił reżyser.
Podkreślił, że to jego prawdopodobnie ostatni film w karierze i szczególnie mu na nim zależy.
"Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, dwoje aktorów do głównych ról, wcześniej już umówionych, odmówiło. Powiedzieli, że nie chcą w tym grać. (...) W jakiś sposób, jeśli dobrze ich zrozumiałem, bo tłumaczyli mi to przez telefon, to była kwestia dystansu, że do tej tematyki nie chcą przylgnąć. Nie chcą o żadnych sprawach duchowych rozważać i że to jest im świat obcy. Oboje to powiedzieli, w różny sposób. Nie wiem, czy mam słuchać w tym głosu ich agentki, która może taką myśl im posiała, ale w każdym razie to jest dla mnie pewne zaskoczenie, że po tylu latach pracy aktorzy średniego pokolenia na tyle nie mieli zaufania do tego projektu, że powiedzieli, że wolą w nim nie występować" - ujawnił Zanussi, dodając, że musiał szybko dokonać zmian obsadowych.
Wywiad na kanale "Historia filmu" odbił się szerokim echem.
Teraz Krzysztof Zanussi udzielił wywiadu Onetowi. Przyznał, że nie spodziewał się aż takiego odzewu mediów i fanów. "Widocznie ludzi to zbulwersowało. Mnie też" - przyznał. Reżyser nie chce zdradzać nazwisk aktorów, którzy odeszli z projektu.
"Jest coś takiego jak etyka zawodowa. Gdy są zrywane zaręczyny, to też nigdy się nie podaje, kto je zerwał. Myślę, że to samo obowiązuje w przypadku sztuki" - podkreślił w wywiadzie Onetu.
Zanussi przekazał, że prace nad filmem ruszyły z innymi aktorami w obsadzie. Ich nazwisk jednak również nie chce na razie zdradzać.












!["Buntownik" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MMPXK7MKY6X9F-C401.webp)