"Furiosa: Saga Mad Max" George'a Millera miała swą premierę w maju 2024 roku. Film stanowił prequel "Na drodze gniewu" i opowiadał o losach bohaterki granej przez Charlize Theron. W młodą Furiosę wcieliła się Anya Taylor-Joy.
Tytaniczna praca na planie "Furiosy: Sagi Mad Max"
Zdjęcia odbyły się w Australii od maja do października 2022 roku. Miller jest perfekcjonistą i przykładał dużą wadę, by przenieść swoją wizję na duży ekran. 15-minutową scenę akcji realizował przez 78 dni.
Taylor-Joy była pod wrażeniem zaangażowania reżysera oraz jego skupienia się na bezpieczeństwie aktorów i kaskaderów. Jednocześnie aktorka przyznała, że był to dla niej wyjątkowo trudny plan.

Anya Taylor-Joy nie chce wchodzić w szczegóły swej pracy na planie "Furiosy"
Jej bohaterka miała 30 linijek dialogowych. W rezultacie aktorka spędziła długi czas przed kamerą, nie wypowiadając ani słowa. "Nigdy nie czułam się tak samotnie podczas kręcenia filmu... Nie chcę w to wchodzić za głęboko, ale wszystko, co miało być proste, okazało się trudne" - mówiła w rozmowie z "The New York Times" z 2024 roku. Gdy prowadzący rozmowę dopytywać, ucięła rozmowę: "przepraszam, proszę następne pytanie. Pogadamy za 20 lat".
Temat poruszono w niedawnym wywiadzie z "The Hollywood Reporter". "To byłaby dla mnie bardzo trudna rozmowa" - stwierdziła 30-letnia aktorka. "Gdybym miała być w pełni szczera, zraniłabym tylko siebie, nikogo innego".










