Reklama

Aktor, który wreszcie przemówił

Marian Kociniak będzie na deskach Teatru na Woli obchodził w sobotę, 16 stycznia, 50-lecie pracy artystycznej. Aktor zagra w jubileuszowym spektaklu "Bomba" w reż. Macieja Kowalewskiego. Zaplanowano także uroczystą galę honorującą aktora; w lutym ukaże się książkowy wywiad z artystą pt. "Spełniony".

Kociniak przez kilkadziesiąt lat konsekwentnie nie udzielał wywiadów. Podczas środowej konferencji prasowej opowiadał m.in. o tym dlaczego tak długo odmawiał dziennikarzom.

Reklama

"Na ten temat powstały już legendy. (...) Prawda była taka, że po premierze mojego filmu 'Jak rozpętałem II wojnę światową' zostałem zaproszony bodaj do Radomia; tam na spotkaniu z publicznością odpowiadałem na pytania - naiwnie, może czasami zbyt naiwnie. Potem ukazała się z tego recenzja" - opowiadał Kociniak. Po przeczytaniu tekstu, który - zdaniem Kociniaka - pozostawiał wiele do życzenia, aktor zdecydował się "nigdy w życiu nikomu nie udzielić żadnego wywiadu".

Z okazji jubileuszu aktor zdecydował się jednak przerwać milczenie. "Teraz gadam na okrągło" - zapewnił aktor. Udzielił m.in. dużego wywiadu Remigiuszowi Grzeli; w lutym nakładem wydawnictwa TRIO ukaże się książka pt. "Spełniony".

Podczas przeprowadzania wywiadu Grzela poprosił Kociniaka m.in. o wytypowanie "dekalogu aktora". "Pan Marian powiedział, że po pierwsze trzeba nauczyć się roli, po drugie - trzeba słuchać publiczności, a resztę polecił mi sam wymyślić zapewniając, że on się pod tym podpisze" - opowiadał Grzela. "Nie chciałem się wymądrzać" - żartował Kociniak.

Na swój jubileuszowy spektakl Kociniak wybrał spektakl "Bomba", prezentowany w Teatrze na Woli od dwóch sezonów, wcześniej grany w klubie M25 na warszawskiej Pradze. Premiera sztuki odbyła się w 2006 roku.

"To jedna z najlepszych sztuk o Polsce. Opowiada o tragediach w sposób często komediowy, ale też bardzo dramatyczny. Nie ma drugiej współczesnej sztuki tak dobrej, dotykającej wszystkich naszych spraw (...). Z przyjemnością wybrałem tę sztukę" - mówił w środę Kociniak.

Akcja rozgrywa się współcześnie, w małym miasteczku, gdzieś w Polsce. Przyjeżdża tam amerykańska ekipa filmowa, aby zburzyć nieczynną fabrykę i w ten sposób zobrazować zrzucenie bomby na Hiroszimę, potrzebną ekipie do filmu. Mieszkańcy, którzy mają być zaangażowani jako statyści, nie chcą się na to zgodzić. "To przedstawienie antywojenne, spektakl o wolności w polskich realiach" - uważa autor i reżyser spektaklu Maciej Kowalewski.

Marian Kociniak ma swoim dorobku 150 ról teatralnych, 80 ról w Teatrze Telewizji, ponad 30 ról filmowych. Do najważniejszych kreacji aktora zaliczane są rola Stanleya w "Śmierci komiwojażera" u Janusza Warmińskiego, rola Beni Krzyka w "Zmierzchu" u Bohdana Korzeniowskiego, Siemiona Podsiekalnikowa w "Samobójcy" Andrzeja Rozhina, rola Piotra Wierchowieńskiego w "Biesach" u Janusza Warmińskiego, rola Lucky'ego w "Czekając na Godota" u Macieja Prusa, rola Normana w "Garderobianym" u Krzysztofa Zaleskiego.

Marian Kociniak debiutował w filmie w 1960 roku epizodem w "Niewinnych czarodziejach" Andrzeja Wajdy; później grał już prawie wyłącznie role pierwszoplanowe u najważniejszych polskich reżyserów. Największą popularność przyniosła mu rola Franka Dolasa w filmie "Jak rozpętałem II wojnę światową". Był wielokrotnie nagradzany i honorowany. W 2001 roku otrzymał Krzyż Oficerski za wybitne zasługi w pracy artystycznej. W aktualnym repertuarze Teatru Na Woli znajdują się trzy tytuły z udziałem Mariana Kociniaka: "Bomba", "Oczy Brigitte Bardot" i "Siostry przytulanki".

Obchody jubileuszu 50-lecia pracy artystycznej Mariana Kociniaka honorowym patronatem objęli minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski i Prezydent m. st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marian Kociniak | spektakl | Bomba | aktor | kociniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje