Grany przez Pitta Cliff Booth porzuca pracę kaskadera i zostaje fixerem, pomagającym rozwiązywać problemy najważniejszym ludziom w Hollywood. Olyphant powróci w nowym filmie jako aktor James Stacy. Quentin Tarantino napisał scenariusz kontynuacji. Za kamerą zastąpił go David Fincher, twórca "Siedem" i "The Social Network".
"To świetna mieszanka. To film Quentina od początku do końca. To słychać w każdym dialogu. [...] Z drugiej strony Fincher wnosi tam coś od siebie. Odciska na filmie swoje piętno - w warstwie wizualnej, w klimacie, w muzyce. To jest ewidentnie jego film. A oglądanie, jak te dwa światy na siebie oddziałują? To naprawdę świetna sprawa" - mówił aktor, znany z serialu "Justified: Bez przebaczenia".
Co wiemy o najnowszym filmie Davida Finchera?
Data premiery "Cliffa Bootha" nie została dotychczas podana. Wiadomo, że film nie zadebiutuje podczas odbywającego się we wrześniu festiwalu w Wenecji. Wiadomo jedynie, że produkcja będzie dostępna w 2026 roku na platformie streamingowej Netflix.
"Cliff Booth" jest sequelem "Pewnego razu… w Hollywood" Quentina Tarantino z 2019 roku. Poza Pittem, który powtarza swą nagrodzoną Oscarem rolę, i Olyphantem w obsadzie znaleźli się Elizabeth Debicki, Carla Gugino, Scott Caan, Yahya Abdul-Mateen II, Holt McCallany i Peter Weller. Budżet produkcji wyniósł ponad 200 milionów dolarów.











