Zach Lipovsky i Adam B. Stein zaledwie rok temu byli duetem filmowców zajmujących się niezależnym kinem grozy. Szykowali się wówczas do premiery pierwszego dużego projektu - "Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi". Wtedy jeszcze nie spodziewali się, że ich produkcja stanie się kasowym hitem, przy okazji zbierając świetne recenzje krytyków.
Dzięki sukcesowi filmu twórcy mają obecnie pełne ręce roboty. Jednym z projektów, nad którym wkrótce się pochylą, będzie "Metal Gear Solid" bazujący na serii gier Hideo Kojimy.
"Metal Gear Solid": czekamy na ten film od lat. W projekcie zaszło wiele zmian
Choć o adaptacji mówi się od lat, dopiero teraz planowane są jakieś stanowcze kroki. Przypomnijmy, że początkowo reżyserem miał zostać Jordan Vogt-Roberts ("Kong: Wyspa Czaszki"), a na główną główną gwiazdę wybrano Oscara Isaaca. W 2024 roku roku okazało się jednak, że prace nad projektem w zasadzie nie ruszyły, a aktor wycofał się ze współpracy.
Mimo dotychczasowych problemów Sony nie zrezygnowało z planów przeniesienia popularnego tytułu na ekran. Po rozgłosie zdobytym dzięki najnowszej odsłonie "Oszukać przeznaczenie" szefowie studia zaproponowali współpracę wspomnianemu wyżej duetowi.
"Zach i Adam to fascynujący scenarzyści, mistrzowie obrazu i suspensu, a także dwaj z najbardziej imponujących reżyserów i producentów działających obecnie w branży. [...] Cieszymy się, że możemy stworzyć dla nich miejsce i jesteśmy dumni, że dołączyli do rodziny Sony" - przekazał w oświadczeniu Sanford Panitch, prezes Sony Pictures Motion Picture Group.
Reżyserzy nie kryją entuzjazmu możliwością pracy nad adaptacją legendarnej gry. Oto jak skomentowali angaż:
"'Metal Gear Solid' był niczym innym jak przełomowym arcydziełem, które na zawsze zrewolucjonizowało świat gier wideo. Jesteśmy podekscytowani i zaszczyceni, że możemy ożywić kultowe postacie i niezapomniany świat stworzony przez Hideo Kojimę".
Zobacz też:
Idealny film na weekend. Cała rodzina obejrzy jak zaczarowana












