Reklama

A. Seweryn poprawny politycznie

Rosyjski dziennik "Wiedomosti" wyraża w poniedziałkowym wydaniu pogląd, że film Andrzeja Seweryna "Kto nigdy nie żył", wyświetlany w konkursie zakończonego w niedzielę 28. Międzynarodowego Moskiewskiego Festiwalu Filmowego, wpisuje się polskie zainteresowanie tematem cierpień zsyłanych ludziom przez Boga. Dziennik dodaje też, że film polskiego aktora wydaje się "zbyt poprawny politycznie".

Bohaterem filmu "Kto nigdy nie żył" jest młody, charyzmatyczny ksiądz (gra go Michał Żebrowski), który pomaga trudnej młodzieży, m.in. narkomanom, lecz jego metody pracy duszpasterskiej nie znajdują akceptacji przełożonych. W pewnym momencie dowiaduje się, że jest nosicielem wirusa HIV, co całkowicie zmienia jego życie.

Reklama

Dziennik podkreśla, że film Seweryna psuje "przewidywalny pozytywny finał" - bohater wraca do pełnienia obowiązków duszpasterskich.

"Oprócz tego film wydaje się zbyt poprawny politycznie. Bratanie się narkomanów, homoseksualistów, duchownych i muzyków, które przedstawia film, jest chyba najwyższym stopniem poprawności politycznej" - piszą "Wiedomosti".

"Sądząc po filmach, religijnych Polaków jak nikogo innego interesuje temat wyjątkowego okrucieństwa zsyłanych (ludziom) przez Boga prób, które niekiedy nawet samych wierzących skłaniają do powątpiewania w jego sprawiedliwość" - piszą "Wiedomosti" o filmie, który miał swą prapremierę w sobotę, 1 lipca; polska premiera odbędzie się we wrześniu.

Według dzienników "Wiedomosti" i "Kommiersant", werdykt jury pod przewodnictwem polskiego reżysera Andrzeja Żuławskiego, które główną nagrodę przyznało szwedzkiemu filmowi "O Sarze", był zaskakujący. Zdaniem "Wiedmosti", można się było raczej spodziewać, że wygra nowy film Istvana Szabo "Krewni", obraz "Klimt" Raoula Ruiza czy właśnie film Seweryna - ze względu na poparcie rodaka jako przewodniczącego jury.

Prasa rosyjska podkreśla, ze poziom festiwalu był nieco lepszy niż rok wcześniej, ale i tak przeciętny.

"Komisja selekcyjna była zmuszona zadowolić się repertuarem poważnie przetrzebionym przez bardziej prestiżowe festiwale" - podkreśla rządowa "Rossijskaja Gazieta".

Prasa rozpisuje się też o zaskakującym stroju prezesa festiwalu, rosyjskiego reżysera Nikity Michałkowa, który pojawił się na uroczystej kolacji w dresie i adidasach.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: \ Film | Seweryn | wiedomosti | dziennik | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje