"9 songs": W Polsce od 21 lat!

Brytyjski dramat "9 songs", który trafi na ekrany polskich kin 2 września, będą mogli obejrzeć jedynie ci widzowie, którzy ukończyli 21 lat. Ze względu na śmiałe sceny erotyczne, na taki krok zdecydował się dystrybutor filmu, firma SPInka.

"Ze względu na charakter scen zawartych w filmie 9 songs, dystrybutor zaleca 21 lat jako dolną granicę wieku odbiorców filmu. O sprawdzanie wieku widzów prosimy zarówno osoby prowadzące sprzedaż biletów w kasach, jak również odpowiedzialne za wpuszczanie widzów na salę kinową" - czytamy w specjalnym komunikacie, który SPInka przesłała INTERIA.PL.

Reklama

"9 songs" to film zainspirowany "Platformą" - powieścią uznanego i kontrowersyjnego francuskiego pisarza Michela Houellebecqa.

W filmie reżyser Michael Winterbottom szuka odpowiedzi na pytanie, czym jest miłość w świecie swobody obyczajowej. Twórca w sposób odważny i szczery stworzył portret fizycznej strony miłości.

Sceny erotyczne w swoim natężeniu emocjonalnym przypominają takie filmy, jak: "Intymność", "Pianistka" czy "Centrum świata".

Śmiałe sceny miłosne przeplatają się z fragmentami koncertów Black Rebel Motorcycle Club, The Von Bondies, Elbow, Primal Scream, The Dandy Warhols, Super Furry Animals, Franza Ferdinanda oraz Michaela Nymana.

Dowiedz się więcej na temat: erotyczne | dystrybutor | sceny | sceny erotyczne | film | 21 lat

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje