Reklama

80. urodziny Wiesława Gołasa

"Reżyserzy widzieli we mnie częściej komika, niż postać tragiczną" - zwierza się, obchodzący w poniedziałek, 4 października, swoje 80. urodziny, Wiesław Gołas.

Aktor w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" ciepło mówi o swoich kolegach z warszawskiej akademii teatralnej: Zdzisławie Leśniaku, Franciszku Pieczce, Mieczysławie Czechowiczu i Jerzym Dobrowolskim. Także Gustaw Holoubek wiele znaczył w jego życiu.

Reklama

Wymienia też wielu znakomitych aktorów i reżyserów, z którymi miał przyjemność pracować.

Ważne jest również dla niego uznanie publiczności. Lubi być rozpoznawany na ulicy.

Potrafi docenić to, co go dotąd spotkało.

"Ja mam piękne życie i zawsze wychodziłem bez szwanku z opresji" - podkreśla w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Wiesław Gołas ukończył w 1954 roku warszawską PWST i zadebiutował na scenie Teatru Dolnośląskiego we Wrocławiu. Od 1955 r. występował w Warszawie. W latach 1955 - 1985 na deskach Teatru Dramatycznego, a następnie, do 1992 roku, Teatru Polskiego.

Gołas był również współtwórcą kabaretu "Koń" i członkiem kabaretu "Dudek", a także wykonawcą głośnej piosenki "W Polskę idziemy" autorstwa Jerzego Wasowskiego i Wojciecha Młynarskiego.

Zanim został aktorem, w czasie II wojny światowej, wstąpił do Szarych Szeregów. Kradł i szmuglował broń dla swoich kompanów, a także wziął udział w rozstrzelaniu konfidenta. Aresztowany przez Gestapo, trafił do celi, w której wcześniej siedział jego ojciec (który zginął potem na Majdanku).

W 2008 r. ukazała się książka poświęcona aktorowi zatytułowana "Na Gołasa", autorstwa córki artysty, Agnieszki Gołas-Ners.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wiesław Gołas | urodziny | W.E. | Wiesław | Gołaś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje