Reklama

Reklama

62-letnia Emma Thompson nie nosi bielizny

Dwukrotna zdobywczyni Oscara Emma Thompson w filmie "Cruella" zagrała wytworną baronową. Aby idealnie prezentować się w ekstrawaganckich kostiumach swojej bohaterki, gwiazda musiała nosić modelującą bieliznę. Ten aspekt swojej roli uważa za torturę, a to dlatego, że na co dzień po prostu stroni od bielizny.

Emma Thompson

W filmie, który 28 maja wszedł na ekrany polskich kin, Emmę Thompson zobaczymy w roli baronowej, projektantki mody von Hellman. To u niej zatrudnienie znajduje Estella, która później przeistoczy się w złowieszczą Cruellę de Mon. Krytycy filmowy zachwycają się spektakularnymi, wysmakowanymi kreacjami, w których paraduje na ekranie von Hellman.

Noszenie takich strojów wiązało się dla aktorki z tym, że musiała też wbijać się w gorsety i bieliznę modelującą, co Thompson określiła jako "torturę". Dlaczego użyła tak mocnego słowa?

Reklama

"Nie lubię nosić bielizny, tak ogólnie. Przestałam jej używać już dawno temu. To nie moja bajka. Nawet niby wygodna bielizna jest dla mnie niewygodna" - stwierdziła programie śniadaniowym "Lorraine", emitowanym na brytyjskim kanale ITV.

Nakładanie specjalnej bielizny na planie 62-letnia gwiazda przyrównała do mocnego przyciśnięcia tubki z pastą w jej środkowej części, co powoduje wylanie się jej zawartości od góry i od dołu.

Odtwórczyni roli Cruelli de Mon, Emma Stone, która udzielała wywiadu wspólnie z Thompson, śmiała się do łez, gdy przysłuchiwała się wywodowi swojej koleżanki na temat bielizny.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Emma Thompson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama