16. American Film Festival: "Springsteen: Ocal mnie od nicości", czyli kulisy powstawania "Nebraski" i trudnego dzieciństwa
Za nami 16. TAURON American Film Festival. W dniach 6-11 listopada widzowie wrocławskich Nowych Horyzontów mieli okazję obejrzeć dziesiątki produkcji prosto ze Stanów Zjednoczonych. W ostatni dzień imprezy odbył się seans "Springsteen: Ocal mnie od nicości" - filmowej biografii gwiazdy rocka, która w nieoczywisty sposób pokazała kulisy powstawania jednego z najważniejszych albumów w karierze Bruce'a. Nie zabrakło ogromnych emocji, które zapewniła nam szczera opowieść o trudnym dzieciństwie artysty oraz momencie załamania, z którego wyciągnął go jego menedżer, a także przyjaciel.
11 listopada we wrocławskim kinie Nowe Horyzonty zakończył się 16. TAURON American Film Festival. Święto filmów zza oceanu tradycyjnie przyciągnęło tłumy miłośników amerykańskiej kultury. Przez sześć dni widzowie mogli uczestniczyć w dziesiątkach seansów, spotkaniach z twórcami i dyskusjach o najgorętszych premierach. Program imprezy zawierał zarówno najnowsze dzieła uznanych twórców, jak i retrospektywy klasyków - każdy miłośnik kina mógł znaleźć coś dla siebie.
Szczególne emocje wzbudził pokaz filmu "Springsteen: Ocal mnie od nicości" w reżyserii Scotta Coopera - jednej z najgłośniejszych muzycznych biografii ostatnich lat. Produkcja poświęcona Bruce’owi Springsteenowi, skupiona na okresie powstawania jego legendarnego albumu "Nebraska", oczarowała widzów emocjonalnym klimatem i przedstawieniem gwiazdora jako zwykłego człowieka, który - podobnie jak wszyscy - kocha, płacze, wybacza, frustruje się i pragnie odnaleźć sens w życiu. To nie tylko kulisy powstawania jednej z najważniejszych płyt w historii rocka, ale też opowieść o trudnych relacjach rodzinnych, przyjaźni i walce z własnymi demonami.
Chcesz poznać szczegóły filmowej produkcji o jednej z największych gwiazd rocka na świecie?
Czytaj więcej:
Relacja z seansu "Springsteen: Ocal mnie od nicości" podczas ostatniego dnia 16. AFF we Wrocławiu