"Gwiezdne Wojny": inspiracje to japońskie kino, kultura i tradycja
- Kiedy myślę o "Gwiezdnych Wojnach" i tym, co zainspirowało tę serię, od razu przychodzi mi do głowy japońskie kino, japońska kultura i tradycja - podkreślał Jon Favreau, reżyser serialu "Mandalorian". - George Lucas był pod wpływem różnych motywów z popkultury, ale szczególnie czerpał z dziedzictwa Akiry Kurosawy i kina samurajskiego.
Lucas dorastał w małym mieście w centrum Kalifornii. W repertuarze miejscowego kina królowały wówczas dwa tytuły: "Blob, zabójca z kosmosu" i "Most na rzece Kwai". Zanim Lucas trafił do szkoły filmowej, nie miał okazji poznać kina spoza Stanów. John Milius, scenarzysta i jego przyjaciel ze studiów, zabrał go na filmy Kurosawy.
- Numerem jeden zawsze będzie "Siedmiu samurajów", to unikalne kino, wizualnie wyraziste, a przede wszystkim skupione na wielu bohaterach jednocześnie - tłumaczył Lucas w rozmowie dla Criteriona i dodał, że idea zakonu Jedi została zainspirowana kodeksem Bushidō, który wyznaczał fundamenty zasad etycznych i moralnych samurajów.
Trzeci dzień Star Wars Celebration w Tokio upłynął pod upłynął pod znakiem rozmów na temat związków między światem "Gwiezdnych Wojen" i kulturą Japonii: w jaki sposób japońscy artyści odcisnęli piętno na tym uniwersum? Czy niekanoniczne odczytanie popularnych motywów może znaleźć poklask wśród fanów? Jednym z głównych wydarzeń był panel zapowiadający trzeci sezon serialu "Gwiezdne wojny: Wizje", animowanej antologii tworzonej przez najlepsze studia anime na świecie.
James Waugh z LucasFilm podkreślał, że założeniem "Wizji" było zwrócenie uwagi na japońskie korzenie serii. - Każda animacja powstaje w zupełnie innym, unikatowym stylu, są one malowane ręcznie przez mistrzów rzemiosła - mówił podczas niedzielnego panelu.
Trzeci sezon "Wizji", który pojawi się na platformie Disney+ 29 października, to w sumie dziewięć krótkich filmów z czego trzy można uznać za bezpośrednią kontynuację historii znanych z poprzednich sezonów. Chodzi o "The Duel" japońskiego studia anime Kamikaze Douga, "The Village Bride" ze stajni Kinema Citrus oraz "The Ninth Jedi" tworzonego pod szyldem Production IG. Ten ostatni tytuł doczeka się też osobnego, serialowego spin-offu pt. "Star Wars: Visions Presents - The Ninth Jedi". Premierę zaplanowano na przyszły rok.

Kostium Dartha Vadera czy Dartha Maula w stylu samuraja to norma
Na hali, na której odbywały się panele i spotkania z twórcami, można było wpaść na fanów przebranych za postaci z "Wizji" - niektórzy z nich połączyli kimona i inne klasyczne elementy japońskiego ubioru z ikonicznymi motywami gwiezdnej sagi. Kostium Dartha Vadera czy Dartha Maula w stylu samuraja to norma.
- "Gwiezdne Wojny" są bezgraniczne - mówi Dan, który od dwudziestu lat mieszka i pracuje w Tokio. Na co dzień zajmuje się projektowaniem graficznym, w ostatnich latach brał czynny udział w pracach przy "Star Wars: Visions", m.in. przy ósmym odcinku drugiego sezonu pt. "The Pit" - Nasza historia od początku była pomyślana jako uniwersalna opowieść o fatum i życiowych niepomyślnościach, które dotykają każdego z nas. Fatum nie jest u nas jednak jedynie zrządzeniem losu, a wynika bezpośrednio z klasowych dysproporcji.
Dan podkreśla, że siła "Gwiezdnych Wojen" leży w uniwersalności poruszanych tematów. Seria przekracza i znosi podział na wyznanie, religię, kolor skóry. Łączy fanów niezależnie od pochodzenia, wykształcenia i wieku. Star Wars Celebration skupia fanów z różnych pokoleń; jest jak międzypokoleniowy pomost. W jednym miejscu spotykają się osoby, które pamiętają premierę "Nowej nadziei" w roku 1977 i ci, którzy swoją przygodę z uniwersum zaczęły od prequeli, a nawet serialowej odsłony "Gwiezdnych Wojen".

- Zawsze chcieliśmy zobaczyć taką imprezę, oboje pamiętamy polską premierę pierwszej sagi - wspominają Maciej i Małgorzata Pawełczak z Poznania. - Staliśmy w ogromnej kolejce do nieistniejącego Kina Bałtyk. Film zaczynał się od Polskiej Kroniki Filmowej. Nie wiedzieliśmy, na co idziemy. Zakochaliśmy już przy pierwszym pokazie. Co ciekawe, poznaliśmy się dziesięć lat później i okazało się, że kochamy to samo uniwersum. Do Japonii przylecieli ze swoimi dziećmi: Jaromirem i Mają. - Zajawka na "Gwiezdne Wojny" wzięła się od naszych rodziców, to oni zarazili nas miłością do tego świata - podkreślają.
Każde pokolenie będzie miało swoje "Gwiezdne Wojny"
Do Japonii przylecieli również członkowie Polish Garrison, polskiego oddziału klubu kostiumowego 501st Legion. Organizacja zrzesza ponad dziesięć tysięcy osób z całego świata. W polskiej odnodze działa ponad stu członków, m.in. Przemysław Grzesiak, Alicja Płonkiewicz i Wojciech Maciej Gołub, którzy do Japonii przylecieli w strojach postaci z uniwersum będących po ciemnej stronie mocy. Na pytanie, skąd bierze się fenomen "Gwiezdnych Wojen", odpowiadają zgodnie: chodzi o uniwersalny charakter serii, dzięki któremu każde pokolenie znajdzie coś dla siebie.
- "Gwiezdne Wojny" to "Gwiezdne Wojny", nie ma co się wściekać, że ten świat się poszerza i powstają nowe tytuły - dodaje Robert z Nowego Jorku. - Nie chodzi o to, które części są lepsze: te stare czy te nowe. Każde pokolenie będzie miało swoje "Gwiezdne Wojny". Takie wydarzenie jak Star Wars Celebration zbliża nas do siebie. Pokazuje, ile dla nas wszystkich znaczą te filmy.

- Jest to absolutnie wyjątkowa edycja, zupełnie inna od ostatniej, jaka odbyła się w Londynie - mówi Stefan z Niemiec. - Na każdym kroku czuć jak japońskie motywy, jak komiksy manga, anime oraz stare samurajskie zbroje, wnikają w świat "Gwiezdnych Wojen". Zawsze wolałem "Star Warsy" od na przykład "Star Treka", który wydawał mi się zbyt błyszczący, dziwnie sterylny. "Gwiezdne Wojny" są bardziej autentyczne, mają w sobie jakiś retro pierwiastek; tak mogłaby wyglądać nasza przyszłość.
Tegoroczna edycja Star Wars Celebration była rekordową pod względem frekwencji. W wydarzeniu wzięło udział ponad sto tysięcy fanów z ponad 125 krajów, co jest wzrostem o osiem procent względem londyńskiej edycji. Organizatorzy zapowiedzieli, że kolejna odsłona Star Wars Celebration odbędzie się za dwa lata w Los Angeles.
Mateusz Demski, Japonia










