"Ex Machina"
Młody programista zostaje zaproszony przez swojego idola do położonej na odludziu pracowni, by przeprowadzić testy na skonstruowanej przez niego syntetycznej kobiecie o imieniu Ava. Naukowiec ma wykonać test Turinga, aby sprawdzić, czy Ava wykształciła świadomość.
"Ex Machina" był debiutem reżyserskim Alexa Garlanda. Na ekranie oglądamy takich aktorów jak: Domhnall Gleeson (Caleb), Alicia Vikander (Ava) oraz Oscar Isaac (Nathan).
Film zyskał spore uznanie widzów i krytyków. Otrzymał wiele do nominacji do nagród, w tym dwie do Oscarów. Wygrał w kategorii najlepsze efekty specjalne.
"Twórca"
"Twórca" w reżyserii Garetha Edwardsa to widowisko science fiction osadzone w niedalekiej przyszłości. Ludzkość prowadzi wyniszczającą wojnę ze sztuczną inteligencją. Fabuła skupia się na żołnierzu imieniem Joshua, który zostaje wysłany na tajną misję odnalezienia i zniszczenia tajemniczego "Twórcy" - geniusza stojącego za powstaniem zaawansowanej AI. W trakcie misji odkrywa jednak, że broń mająca zakończyć konflikt nie jest typową maszyną.

W obsadzie znaleźli się m.in. John David Washington w roli głównego bohatera Joshuy, a także Gemma Chan, Ken Watanabe, Allison Janney oraz Madeleine Yuna Voyles. Za reżyserię odpowiada wspomniany Gareth Edwards, znany wcześniej m.in. z filmu "Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie", który tutaj postawił na bardziej autorski, oryginalny projekt science fiction.
Krytycy szczególnie chwalili imponującą warstwę wizualną i efekty specjalne, które wyróżniały się na tle innych produkcji o znacznie większych budżetach. Doceniono także klimat oraz ambitne podejście do tematu sztucznej inteligencji. Z drugiej strony pojawiały się głosy, że fabuła bywa przewidywalna i korzysta z dobrze znanych schematów gatunkowych.
"Podkręć mnie"
"Podkręć mnie" ("Turn me on") czyli film w reżyserii Michaela Tyburskiego. Dwójka głównych bohaterów, Joy (Bel Powley) i William (Nick Robinson), żyje w zamkniętej społeczności. W miejscu, gdzie - wydawałoby się - zniknęły wszelkie problemy. Nie emanują żadnymi negatywnymi emocjami, bo zwyczajnie emocji są pozbawieni. Jakichkolwiek. Wszystko w związku z przyjmowaną każdego dnia specjalną pigułką, za sprawą której tracą też wspomnienia oraz autonomię. Pewnego dnia Joy chce jednak spróbować czegoś innego. Namawia swojego partnera do pominięcia dziennej dawki witaminy, dzięki czemu zaczynają oni poznawać całe spektrum emocji.
"Oprócz wspomnianej komediowości, uwagę przykuwa również świetne aktorstwo. Na szczególne uznanie zasługuje Bel Powley, która w roli głównej wypada wyjątkowo przekonująco. Od strony technicznej film prezentuje się bardzo solidnie: estetyka, zdjęcia i dźwięk tworzą spójną, chłodną wizję dystopijnego świata" - czytamy w recenzji Justyny Miś z Interii.












