"Ostatni wiking": skandynawska czarna komedia z Madsem Mikkelsenem. O czym opowiada film?
Po czternastu latach odsiadki Anker (Nikolaj Lie Kaas) wychodzi z więzienia z jednym celem: odzyskać zrabowaną fortunę. Problem w tym, że łup ukrył jego brat, Manfred (Mads Mikkelsen), który dziś przedstawia się jako John Lennon i dryfuje we własnym świecie zaburzonej tożsamości. Dla brutalnego, impulsywnego Ankera krucha psychika Manfreda to pole minowe - a zarazem jedyna droga do celu.
Na tropie zaginionych pieniędzy bracia trafiają na ekipę osobliwych wyrzutków, którzy zamiast pomóc, tylko komplikują sprawy. Aby odzyskać fortunę, Anker musi reaktywować legendarny zespół The Beatles - bo tylko John Lennon zna miejsce ukrycia łupu.
"Manfred nawet nie stara się zbytnio być Johnem Lennonem. Wie, że jego ojciec kochał tego muzyka i w ogóle przez wielu jest on uwielbiany. Myślenie mojego bohatera sprowadza się do tego, że jeżeli stanie się Johnem, to może jego brat znowu go pokocha. W jego świecie to jest takie proste. Marzy o byciu Johnem, wcześniej wikingiem, ale w gruncie rzeczy zawsze pozostaje dzieckiem" - tak Mikkelsen mówił o bohaterze "Ostatniego wikinga" w wywiadzie z Kubą Armatą dla Interii.
"Ostatni wiking" nareszcie w streamingu! Od dziś w HBO Max
Jeśli przegapiliście ten film w kinach, dziś możecie nadrobić zaległości. "Ostatni wiking" jest już dostępny w serwisie HBO Max.
Zobacz też:
22-letnia córka gwiazdorskiej pary zadebiutuje jako aktorka











