"Sirât" nikogo nie pozostawi obojętnym. O czym opowiada film?
"Sirât" to najbardziej elektryzujący film ubiegłorocznego festiwalu w Cannes, na którym zasłużenie zdobył Nagrodę Jury. Opowieść o ojcu desperacko szukającym córki na pustynnych, nielegalnych rave'ach w Maroku, to odjazdowe połączenie survivalowego thrillera spod znaku "Ceny strachu" z apokaliptyczną wizją "Mad Maxa". Fenomenalnie nakręcony "Sirât" trzyma w napięciu, zachwyca znakomitą ścieżką dźwiękową Kangdinga Raya i nie daje o sobie zapomnieć długo po zakończeniu seansu. To kino totalne!
Ojciec (Sergi López) i jego syn przybywają na rave głęboko w górach południowego Maroka. Szukają Mar - córki i siostry - która zaginęła kilka miesięcy wcześniej podczas jednej z tych niekończących się, bezsennych imprez. Otoczeni muzyką elektroniczną wciąż na nowo rozdają jej zdjęcie. Nadzieja powoli gaśnie, ale nie przestają szukać i dołączają do grupy imprezowiczów, zmierzających na ostatnią imprezę na pustyni. W miarę jak zagłębiają się w płonące pustkowie, podróż zmusza ich do zmierzenia się z własnymi granicami.
Film Olivera Laxe ma w tym roku szansę zdobyć Oscara w dwóch kategoriach: najlepszy dźwięk oraz najlepszy film międzynarodowy.
"Sirât" w streamingu. Kiedy i gdzie premiera?
"Sirât" trafi na platformę Canal+ już 16 marca!
Zobacz też:
Ma łatkę "byłego Taylor Swift". Gra w najgłośniejszych filmach ostatnich miesięcy












