"Osadzony" to także wyjątkowa pod względem realizacji produkcja, bowiem zdjęcia kręcono w czynnym więzieniu o zaostrzonym rygorze, a większość statystów stanowili prawdziwi strażnicy i osadzeni.
"Osadzony": Fabuła
Akcja filmu rozpoczyna się, gdy niewinnie skazanego Franka Leone (Sylvester Stallone) dzieli już tylko sześć miesięcy od wyjścia na wolność. Frank odbywa wyrok w półotwartym więzieniu i planuje wspólną przyszłość z ukochaną Melissą. Jest wzorowym więźniem, nie licząc nieudanej ucieczki z poprzedniego zakładu karnego, którą desperacko podjął, kiedy tamtejszy naczelnik, Drumgoole (Donald Sutherland), odmówił mu przepustki na spotkanie z umierającym ojczymem. Frank został złapany ale ujawnił mediom, jak Drumgoole traktuje osadzonych, przez co ten stracił ówczesne stanowisko i został naczelnikiem więzienia o zaostrzonym rygorze, Gateway.
Drumgoole nie może tego darować Frankowi i doprowadza do jego przeniesienia do Gateway, gdzie ma niezliczone możliwości, by się na nim mścić. Liczy na to, że znęcając się fizycznie i psychicznie nad więźniem, sprowokuje go do ucieczki lub agresji, co dałoby pretekst do zabicia go lub przedłużyłoby jego wyrok o wiele lat. Rozpoczyna się konfrontacja, w której jedna ze stron dysponuje całym aparatem przemocy, a druga jedynie siłą woli i determinacją. Tymczasem ukochana Franka bez powodzenia stara się z nim skontaktować...
Tak powstawała kultowa produkcja
Sceny więzienne realizowane były w czynnym zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze, Rahway (obecnie Więzienie Stanowe East Jersey), gdzie w tym czasie przebywało ok. 2000 prawdziwych osadzonych. "Ludzie zakładali się, że nie wytrzymamy tam więcej niż kilka dni" - opowiadał Stallone, ale zdjęcia w tej ponurej scenerii i ryzykownych warunkach potrwały kilka tygodni.
W filmie statystowali prawdziwi strażnicy i kilkuset więźniów Rahway, którzy otrzymywali wynagrodzenie, a do tego częstowani byli kawą i pączkami, co było dla nich prawdziwym luksusem. Dla bezpieczeństwa w scenach zbiorowych aktorom towarzyszyło około 30 przebranych w kostiumy skazańców ochroniarzy, którzy jednak nie byli uzbrojeni.
Do żadnego poważnego incydentu nie doszło, ale w scenie meczu futbolowego w błocie, w której nie korzystano z kaskaderów, Stallone był wielokrotnie powalany na ziemię przez statystujących więźniów w ferworze gry i omal nie złamał nogi. Mimo to cenił wkład, jaki osadzeni wnieśli do tego filmu.
"Naprawdę zależało nam na opiniach więźniów, żebyśmy mogli jak najwierniej oddać realia. Komentowali autentyczność produkcji, włącznie z takimi detalami jak numer na mojej koszulce" - zdradził w jednym z wywiadów. Po zdjęciach producenci ufundowali budowę bieżni na terenie zakładu, służącej rehabilitacji i poprawie zdrowia skazanych.













!["Łobuz" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MMJ4LQESP95W5-C401.webp)