"Oszukać przeznaczenie" znów przyciąga polskich widzów
Najlepiej widać to na przykładzie Netflixa. Według zestawienia FlixPatrol z 9 sierpnia film "Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi" zajmował drugie miejsce wśród najpopularniejszych filmów platformy w Polsce. Wyżej znalazł się jedynie "Ostatni dom", utrzymany w konwencji thrillera science fiction.

Popularność "Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi" nie jest przy tym jednodniowym wyskokiem. W oficjalnym tygodniowym zestawieniu Netflixa, obejmującym okres od 27 lipca do 2 sierpnia, produkcja zajmowała czwarte miejsce w Polsce.
Film Zacha Lipovsky'ego i Adama B. Steina jest szóstą odsłoną serii "Oszukać przeznaczenie". Cykl wrócił na duży ekran w 2025 roku po długiej przerwie, ponieważ poprzednia część zadebiutowała jeszcze w 2011 roku. "Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi" ponownie wykorzystuje to, co od początku było znakiem rozpoznawczym serii: napięcie budowane wokół przypadku, przeznaczenia i pozornie zwyczajnych sytuacji, które mogą potoczyć się w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.
Jeszcze ciekawszy jest jednak efekt, jaki nowa odsłona wywołała wokół całej marki. W tym samym zestawieniu Netflixa na dziesiątym miejscu znalazło się pierwsze "Oszukać przeznaczenie" z 2000 roku.

Na HBO Max też króluje kino grozy
Podobny trend widać na HBO Max. 9 sierpnia na czwartym miejscu polskiego rankingu filmowego znalazł się "MaXXXine", a na ósmym "Evil Dead Rise".
Pierwszy z nich to finał filmowej trylogii Ti Westa rozpoczętej przez "X", a następnie rozwiniętej w "Pearl". Wszystkie trzy produkcje łączy przede wszystkim Mia Goth, która stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych aktorek związanych z kinem grozy. "MaXXXine" przenosi akcję do Hollywood lat 80. i łączy horror z wyraźnymi inspiracjami kinem tamtej dekady.
"Evil Dead Rise" reprezentuje z kolei markę z jeszcze dłuższą historią. Film Lee Cronina z 2023 roku jest częścią serii "Evil Dead", która na przestrzeni dekad była wielokrotnie reinterpretowana przez kolejnych twórców.

Numerem jeden został horror wywodzący się z internetu
Jeszcze inny przykład przynosi Amazon. W zestawieniu FlixPatrol dla Polski z 9 sierpnia najpopularniejszym filmem był "Backrooms. Bez wyjścia". W TOP10 znalazło się też "Pod skórą".
Sukces pierwszego z tych tytułów jest szczególnie ciekawy, ponieważ pokazuje, jak mocno zmieniły się źródła inspiracji współczesnego kina grozy.
"Backrooms" wywodzi się z internetowego fenomenu zbudowanego wokół wizji niekończących się, pustych przestrzeni przypominających biura, korytarze i pomieszczenia wyjęte z innej rzeczywistości. Reżyser Kane Parsons wcześniej rozwijał swoją wersję "Backrooms" w internecie. Filmowa produkcja z 2026 roku, w której występują Chiwetel Ejiofor, Renate Reinsve i Mark Duplass, przeniosła ten pomysł do pełnometrażowego kina.

Horrory nie czekają już na Halloween
Jeszcze kilka lat temu największego zainteresowania kinem grozy można było oczekiwać przede wszystkim jesienią, szczególnie w okolicach Halloween. Streaming mocno zmienił jednak sposób, w jaki widzowie odkrywają filmy.
Platformy mają ogromne biblioteki, a obok premier nieustannie promują starsze produkcje. Do tego dochodzą nowe odsłony popularnych serii i rekomendacje algorytmów. W rezultacie horror może dostać drugie życie praktycznie w dowolnym momencie roku.





!["Ópi" [teaser]](https://i.iplsc.com/000NAPID2KNN9D4H-C401.webp)


!["Primetime" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NAP4A0DU6C83T-C401.webp)



