"Pillion" w reżyserii Harry'ego Lightona zadebiutował podczas 78. festiwalu w Cannes w sekcji Un Certain Regard, gdzie otrzymał nagrodę za scenariusz. Film był także nominowany do trzech statuetek BAFTA, w tym za najlepszą produkcję brytyjską.
"Pillion": odważny, sprośny, wciągający. O czym opowiada film?
Kiedy zabójczo przystojny Ray (Alexander Skarsgård, "Wiking", "Tarzan: Legenda") zostawia nieśmiałemu Colinowi (Harry Melling, seria "Harry Potter") swój numer telefonu, ten bez wahania pozwala zakuć się w miłosne kajdany. Od tej pory zjawia się na każde wezwanie najatrakcyjniejszego członka klubu bikersów.
Nagła przemiana Colina to szok dla jego miłych rodziców, a dla niego samego oszałamiająca nauka jazdy na tylnym siedzeniu. Utrata kontroli i całkowite oddanie - kto by pomyślał, że to takie przyjemne?
Produkcja okazała się finansowym sukcesem. Choć jej budżet wynosił zaledwie milion dolarów, globalny zysk znacznie przekroczył 6 mln. Warto również wiedzieć, że film "Pillion" ma kilka wersji. Ta, którą można było zobaczyć w kinie, została okrojona z kilku odważnych scen. Twórca miał ku temu ważny powód.
"Wynikało to tylko z tego, że nie chciałem, by u widza pojawiło się poczucie celowego bycia szokowanym jakimś obrazem. Dla przykładu w filmie znalazło się jedno ujęcie członka [...]. Kiedy obejrzałem to na tak ogromnym ekranie, pomyślałem: 'Jasne, usunięcie tego było raczej dobrą decyzją'" - tłumaczył reżyser.
Głośny film zmierza na streaming. Mocna premiera w HBO Max
Film "Pillion" trafi do biblioteki HBO Max już 5 czerwca.
Zobacz też:











