"Instynkt macierzyński": nowy dokument true crime na Netfliksie
Film "Instynkt macierzyński" przedstawia prawdziwą historię Taylor Parker, która przez długi czas okłamywała partnera, rodzinę i znajomych, przekonując ich, że jest w ciąży. Kobieta funkcjonowała tak, jakby naprawdę oczekiwała narodzin dziecka - publikowała w sieci zdjęcia z "ciążowym" brzuchem, organizowała baby shower, a nawet przyjęcie z okazji ujawnienia płci dziecka.
Gdy jej misternie budowana sieć kłamstw zaczęła się rozpadać, sprawa skończyła się jedną z najbardziej brutalnych zbrodni ostatnich lat.
Dokument analizuje nie tylko samą zbrodnię, lecz także psychologiczne mechanizmy, które doprowadziły do tragedii. W produkcji wykorzystano m.in. nagrania z kamer policyjnych oraz rozmowy z bliskimi ofiar i samej sprawczyni. Ostatecznie Taylor Parker została skazana na karę śmierci.
Dokument od kilku dni dostępny jest na platformie Netflix. Serwis ostrzega, że produkcja zawiera drastyczne treści przeznaczone dla dorosłych widzów.
"Instynkt macierzyński" tylko dla widzów o mocnych nerwach
Subskrybenci chętnie sięgnęli po nowy true crime giganta streamingowego. "Instynkt macierzyński" zajmuje obecnie czwarte miejsce w rankingu TOP 10 najpopularniejszych filmów na Netfliksie.
W sieci można znaleźć opinie widzów. Pod postem ze zwiastunem na oficjalnym profilu polskiego Netfliksa na Facebooku można przeczytać sporo mocnych komentarzy. Film zdecydowanie nie jest dla osób o słabych nerwach.
"Ten film mrozi krew w żyłach", "Wstrząsające. Choć słyszałam już o tej sprawie w podcastach, zestawienie twarzy faktycznych uczestników jest porażające", "Jestem zszokowany do czego ta kobieta była zdolna", "Szokujący dokument" - czytamy.











