W filmie "Ostatni dom" ("The Last House") główni bohaterowie zostają nagle uwięzieni we własnym domu. Muszą walczyć o przetrwanie. Zaczyna im brakować jedzenia, a tajemnicze zagrożenie nie pozwala im opuścić murów budynku. Nowy thriller Netfliksa trafi na platformę 7 sierpnia 2026 r.
"Ostatni dom" na Netflix, czyli "najgorszy koszmar zwyczajnej rodziny"
W rolach głównych zobaczymy Gretę Lee ("Poprzednie życie") oraz Wagnera Mourę ("Tajny agent").
"Bardzo zaintrygowała mnie sama idea obudzenia się pewnego dnia i odkrycia, że jest się fizycznie uwięzionym we własnym domu, nie mając pojęcia dlaczego" - mówi Moura w rozmowie z Tudum. "Zacząłem się zastanawiać, jak moja własna rodzina zareagowałaby w takiej sytuacji i jak próbowałaby sobie z nią poradzić. Dzięki temu naprawdę mocno poczułem stawkę tej historii i emocjonalnie związałem się z postacią, którą gram".
"Dorastając, najbardziej uwielbiałam oglądać i czytać historie survivalowe z nietypowym zwrotem akcji" - dodaje Greta Lee. "Dlatego ta historia od razu mnie przyciągnęła. Bardzo podoba mi się, jakie pytania film stawia o funkcjonowanie w naszym świecie. Ekscytowała mnie też możliwość zadania tych pytań w świeży i angażujący sposób".

Reżyserem "Ostatniego domu" jest Louis Leterrier, który w przeszłości odpowiadał za takie hity jak "Iluzja" czy "Szybcy i wściekli 10".
"'Ostatni dom' podważa samo pojęcie bezpiecznej przystani, zamieniając rodzinny dom we wrogie środowisko, w którym przetrwanie wymaga zjednoczenia się" - mówi Leterrier w wywiadzie dla Tudum. "To najgorszy koszmar zwyczajnej rodziny - historia o ludziach doprowadzonych do granic wytrzymałości, próbujących chronić siebie nawzajem. Film pokazuje, jak kruche jest poczucie bezpieczeństwa i jak desperacka potrafi być walka o jego odzyskanie".
W filmie "Ostatni dom" zobaczymy także takich aktorów jak: Riley Chung, Emma Ho, Noah Alexander Sosnowski oraz Gabriel Barbosa.











