"Usta Diabła" zadebiutowały na Prime Video 29 lipca i niemal od razu zrobiły wokół siebie sporo szumu. Niestety nie z powodów, na jakie mogli liczyć twórcy. Film zbiera wyjątkowo słabe recenzje, a oceny krytyków i widzów nie pozostawiają złudzeń - dla wielu to jeden z największych horrorowych zawodów tego roku.
"Usta Diabła": o czym jest film?
Pięcioro przyjaciół wyrusza na ostatnią przygodę przed wkroczeniem w dorosłe życie, eksplorując system jaskiń "Usta Diabła" w Tajlandii. Wkrótce jednak odkrywają, że pod wodą poluje na nich coś… szybkiego, cichego i śmiertelnie niebezpiecznego. W duszącej ciemności wzajemne zaufanie się rozmywa i pojawia się panika, a każdy zły ruch staje się walką o przetrwanie.
W filmie wystąpili tacy aktorzy jak: Kathryn Newton, Lana Condor, Gavin Casalegno, Nico Hiraga, Tommi Rose oraz Tayme Thapthimthong. Za reżyserię odpowiada Jeff Wadlow ("Prawda czy wyzwanie"), który napisał scenariusz wspólnie z Aja Gabel.
"Usta Diabła": miało być strasznie, wyszła katastrofa
"Usta Diabła" to thriller survivalowy z elementami horroru, który do tej pory zebrał wyjątkowo słabe recenzje. W serwisie Rotten Tomatoes film ma zaledwie 33 proc. pozytywnych opinii od krytyków i rekordowo niskie 18 proc. od widzów.
"Wszystko jest naprawdę ciemne, więc trudno wczuć się w klimat grozy, bo niewiele widać. Efekty wizualne są bardzo słabe", "Zamiast być tak zły, żeby na długo zapaść w pamięć, film okazuje się po prostu całkowicie nijaki. A to niemal gorsze", "Choć film łączy dwa scenariusze walki o przetrwanie, nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału żadnego z nich" - czytamy w recenzjach opublikowanych na Rotten Tomatoes.











