Od dziś na platformie Netflix można oglądać klasykę polskiego kina. Wśród tytułów, które trafiły do biblioteki giganta streamingowego znalazł się m.in. film Andrzeja Wajdy - "Niewinni czarodzieje".
"Niewinni czarodzieje": arcydzieło Andrzeja Wajdy
Martin Scorsese uznał film "Niewinni czarodzieje" za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii i w 2014 roku wytypował go do prezentacji w USA oraz Kanadzie w ramach festiwalu "Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema".
To nietypowa produkcja w twórczości Andrzeja Wajdy. Po głośnym "Popiele i diamencie" twórca porzucił na chwilę tematykę wojenną i historyczną, pokazując współczesnych młodych ludzi, którzy udają, że uczucia nie są dla nich ważne.
On (Tadeusz Łomnicki) ma mniej więcej 30 lat, jest lekarzem sportowym, a w wolnych chwilach jazzmanem - gra na perkusji (pseudonim "Medyk"). Chętnie nawiązuje przelotne znajomości z kobietami. Ona (Krystyna Stypułkowska) jest nieco młodsza. To dziewczyna przypadkowo spotkana w nocnym klubie Manekin. Niewiele o niej wiadomo. Przybierają imiona Pelagia i Bazyli. Zamierzają razem spędzić noc, bez zobowiązań. Pomiędzy bohaterami zaczyna się gra pozorów, w której każdy zakłada maskę. Czy w takich warunkach może narodzić się prawdziwe uczucie?
Scenariusz filmu napisał Jerzy Andrzejewski wraz z Jerzym Skolimowskim, który nalegał, żeby w filmie był "boks, musi być jazz, musi być fajny facet, który ma fajny skuter".
W "Niewinnych czarodziejach" wystąpili młodzi aktorzy, którzy za kilka lat mieli stać się gwiazdami polskiego kina. Na planie spotkali się: Tadeusz Łomnicki, Krystyna Stypułkowska, Kalina Jędrusik, Teresa Szmigielówna, Zbigniew Cybulski, Roman Polański, Marian Kociniak, Andrzej Nowakowski, Jerzy Skolimowski oraz muzycy jazzowi Andrzej Trzaskowski i Krzysztof Komeda.
Klasyka polskiego kina na Netfliksie
Netflix dodał dzisiaj także takie filmy jak: "Vabank", "Kogel-Mogel", "Poszukiwany, Poszukiwana", "Miś", "Dzień świra" czy "Nie lubię poniedziałku".











