Krytycy miażdżą, widzowie oglądają na potęgę. Ta paradoksalna zasada znów sprawdziła się w przypadku nowości Netfliksa. "Ostatni dom" zbiera fatalne recenzje, jednak to nie przeszkodziło mu wskoczyć na szczyt rankingu tygodniowego.
"Ostatni dom": o czym jest film?
Główni bohaterowie zostają nagle uwięzieni we własnym domu. Muszą walczyć o przetrwanie. Zaczyna im brakować jedzenia, a tajemnicze zagrożenie nie pozwala im opuścić murów budynku. W rolach głównych oglądamy Gretę Lee oraz Wagnera Mourę. Reżyserem jest Louis Leterrier, który w przeszłości odpowiadał za takie hity jak "Iluzja" czy "Szybcy i wściekli 10".
"'Ostatni dom' podważa samo pojęcie bezpiecznej przystani, zamieniając rodzinny dom we wrogie środowisko, w którym przetrwanie wymaga zjednoczenia się" - mówi Leterrier w wywiadzie dla Tudum. "To najgorszy koszmar zwyczajnej rodziny - historia o ludziach doprowadzonych do granic wytrzymałości, próbujących chronić siebie nawzajem. Film pokazuje, jak kruche jest poczucie bezpieczeństwa i jak desperacka potrafi być walka o jego odzyskanie".
"Ostatni film" nowym hitem Netfliksa
"Ostatni dom" w serwisie Rotten Tomatoes otrzymał zaledwie 26 proc. pozytywnych ocen od krytyków i tylko 28 proc. od widzów. Zdołał jednak przyciągnąć zainteresowanie, a świadczy o tym najnowszy ranking Netfliksa.
Film trafił na platformę 7 sierpnia. W pierwszym tygodniu zanotował 27,5 mln wyświetleń, co przełożyło się na 51,4 mln godzin oglądania. To daje mu pierwsze miejsce w rankingu TOP 10 najpopularniejszych filmów anglojęzycznych w okresie 3-9 sierpnia. Produkcja wyprzedziła m.in. komedię "72 godziny" oraz dwie części "Spider-Mana".






!["Ópi" [teaser]](https://i.iplsc.com/000NAPID2KNN9D4H-C401.webp)


!["Primetime" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NAP4A0DU6C83T-C401.webp)


