"Mickey 17" jest najnowszym dziełem Bonga Joon-ho, laureata czterech Oscarów za "Parasite". Film debiutował podczas 75. Międzynarodowego Festiwalu w Berlinie.
"Mickey 17": o czym opowiada?
"Mickey 17" został oparty na książce Edwarda Ashtona "Mickey 7". Tytułowy bohater (Robert Pattinson) jest tak zwanym Zbędnym - pracownikiem jednorazowego użytku w załodze ekspedycji mającej na celu skolonizowanie lodowego świata znanego jako Niflheim. Za każdym razem, gdy jakieś zadanie jest zbyt niebezpieczne, członkowie załogi zwracają się do Mickeya, by się nim zajął. Gdy kolejne wcielenie Mickeya ginie, jego nowe ciało regenerowane jest z większością wspomnień poprzednika. Problemy zaczynają się, gdy którego dnia bohater wpada na drugiego "siebie".
Pattinsonowi partnerują na ekranie Steven Yeun, Toni Collette, Mark Ruffalo i Naomi Ackle.
"Może się podobać, że reżyser z Korei Południowej, na amerykańskiej ziemi (to jego drugi film po angielsku) nie pozwolił na to, by ani wielka wytwórnia jaką jest Warner Bros., ani wcześniej Netflix stępiły mu pazury. Duży budżet oraz hollywoodzkie gwiazdy w obsadzie oczywiście nie pozostają bez znaczenia, ale wszystko to podporządkowane jest wyższemu celowi, czyli artystycznej wizji Bonga. Nie odwrotnie. A znamy przecież przypadki twórców z każdego niemal kontynentu, którzy w Hollywood przepadali i kompletnie tracili swój autorski głos" - zauważył Kuba Armata w recenzji dla Interii.
Mieszany odbiór "Mickey 17". Reżyser zabrał głos
Mimo gwiazdorskiej obsady, ciekawie zapowiadającej się fabuły i cenionego artysty za kamerą projekt nie cieszył się tak dużą popularnością, jak pierwotnie przewidywano. Bong Joon-ho pozostał wierny swojej wizji, choć już po pierwszych pokazach prasowych otrzymywał sygnały, że niektóre rzeczy warto byłoby zmienić. Ostatecznie produkcja okazała się klęską dla Warner Bros. Przyniosła jedynie 130 milionów zysku (przy budżecie 140 mln dolarów) oraz podzieliła widzów i krytyków.
"Wszystko, co w Mickey 17 się udało i wszystko, co się nie udało, wyszło ode mnie. Biorę za to pełną odpowiedzialność. Jeśli film wam się nie podobał, to możecie 'jechać' po mnie" - powiedział Bong w niedawnej rozmowie z "Variety".
"Mickey 17": film od dziś obejrzysz w Netfliksie
Jeśli nie zdążyliście zobaczyć tego filmu w kinach - nic straconego! Od 23 maja "Mickey 17" można znaleźć w ofercie serwisu streamingowego Netflix.
Zobacz też:
Za tę rolę dostała najważniejsze nagrody. Od lat nie schodzi z ekranów











