Reklama

Reklama

Żona ministra zakłada swój kanał na Youtube. Będzie mówić m.in. o aborcji i in vitro

Żona ministra Łukasza Schreibera niedawno odpadła z 10. edycji programu "Top Model", ale wcale nie zamierza zniknąć ze świata show-biznesu. Uruchomiła własny kanał na YouTube. Chce, by dzięki filmikom, ludzie dostrzegli w niej "zwykłą dziewczynę". Na kanale będzie dzielić się swoimi przemyśleniami na wiele tematów, w tym te dotyczące delikatnych kwestii, jak aborcja i in-vitro.

Marianna Schreiber

Występ Marianny Schreiber w "Top Model" stał się ogólnopolską sensacją. Żona ważnego polityka Prawa i Sprawiedliwości, sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Łukasza Schreibera, odważyła się występować w programie, w którym trzeba paradować w skąpych ubraniach i brać udział w odważnych sesjach zdjęciowych. Jej decyzja została skrytykowana przez sympatyków partii rządzącej. Ich zdaniem żonie ministra nie przystoi występować w takim porgramie. Schreiber odpadła w trzecim odcinku, nie dostając się do najlepszej 15-tki uczestników, którzy zamieszkają w domu modelek i modeli.

Reklama

Marianny Schreiber na stałe zagości w show-biznesie?

Udział w "Top Model", choć krótki, dał Schreiber odwagę do dalszego działania. Nowym pomysłem 28-latki jest założenie swojego kanału na YouTubie. Na kanale o nazwie "Marianna Schreiber" ukazał się już pierwszy odcinek. Autorka poprosiła na Instagramie o wyrozumiałość, bo filmik pozostawia wiele do życzenia od strony technicznej. Przyznała też, że stworzyła go samodzielnie, korzystając z dwóch aplikacji, które ściągnęła na telefon.

"Mój występ w 'Top Model' okazał się dość mocno kontrowersyjny i odbił się szerokim echem w Internecie - mówi w youtubowym nagraniu. - Wszyscy o tym pisali i o tym rozmawiali. Spotkało mnie bardzo dużo dobrych, ale też i nieprzyjemnych rzeczy. Natomiast chciałabym, żebyście tutaj na moim kanale mogli mnie poznać. Nie jako żonę ministra, ale jako zwykłą dziewczynę. Chciałabym, żebyście zobaczyli, jakie są moje odczucia, jakie są moje poglądy, co myślę o niektórych kwestiach. Chciałabym, żebyście zobaczyli backstage’e z sesji zdjęciowych, żebyście poznali trochę, jakie mam spojrzenia na niektóre rzeczy - na ubiór, jaki jest mój stosunek do pieniędzy, o którym się pisze w Internecie. Będę również tutaj dementowała wszelkie plotki, ale także zachęcam was do zadawania pytań".

"Będę też dużo mówiła o samoakceptacji. Dlatego, że wylało się na mnie dużo hejtu po moim udziale w programie 'Top Model', na temat mojego wyglądu. Pokażę wam, że warto akceptować siebie i kochać swoje ciało, niezależnie od tego, jak bardzo jest wyidealizowany kanon piękna w internecie, czy na Instagramie, czy na każdym innym portalu społecznościowym" - stwierdziła. W rozważaniach na temat tych kwestii powinno pomóc jej to, że z wykształcenia jest pedagogiem i terapeutą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje