Reklama

Zenon Laskowik: Gigant polskiego kabaretu

Zenon Laskowik na scenie. Kabaret Tey w programie "Z tylu sklepu" (1980)

"Przestaliśmy się rozumieć. Przyczyną był alkohol w nadmiernych ilościach. Namawiałem Zenka, żeby pić po sukcesie, a nie przed występami. Nie chciał korzystać z moich rad. I stało się tak, że musiał skorzystać z rad Anonimowych Alkoholików" - wyznał po latach Smoleń.

Reklama

W 1984 roku, po zakończeniu w Polsce stanu wojennego, kabaret zmienił nazwę na Teyatr, a jego popularność zaczęła wygasać. Ostatni występ w Polsce grupa zaliczyła w 1989 roku w pełnym składzie w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Kabaret przestał istnieć. Nie było też tajemnicą, że Laskowik miał problemy z alkoholem.

Na początku lat 90. Zenon Laskowik całkowicie wycofał się z życia estradowego i został... listonoszem w Poznaniu. Przez 10 lat pracował jako listonosz, starając się odzyskać równowagę psychiczną.

"Pierwszy facet, do którego zapukałem, żeby mu dać list, nie chciał mnie wpuścić, bo myślał, że jakiś film kręcę, i że za mną jest kamera. Musieliśmy ściągać naczelnika, który potwierdził, że jestem listonoszem. Wtedy mnie wpuścił. Pomyślałem, że jak wszyscy będą mieli takie obawy, to nic nie zarobię. Ale w okolicy szybko się rozeszło, że jestem prawdziwym listonoszem, więc nie było już problemu" - opowiadał Laskowik w wywiadzie z Małgorzatą Froń.

Na estradę powrócił dopiero w 2003 roku. Powiedział, że nie zmarnował czasu, będąc listonoszem, bo dzięki temu "poznał, co to ciężka praca", zerwał też z dawnymi nałogami. Stanął na czele Platformy Artystycznej O.B.O.R.A, prowadził "Kabareciarnię" i współpracował z "Filharmonią Dowcipu" Waldemara Malickiego.

Użyczył również swojego głosu jednemu z bohaterów filmu animowanego "Mój brat niedźwiedź" (2003) - w polskiej wersji językowej (łoś Tuke).

Dowiedz się więcej na temat: Zenon Laskowik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje