Reklama

Wojewódzki dostaje amoku

- Uciekam od określonego rodzaju zniewolenia światem dorosłych, światem, który wymaga dzisiaj zgniłych kompromisów, niefajnych, niejasnych sytuacji - wyznaje Kuba Wojewódzki, dodając, że podczas swego programu dostaje... amoku.

Najlepszy gość? Oczywiście, kontrowersyjny. Nawet jeśli stacja telewizyjna płaci potem duże kary. Kontrowersyjne są też zachowania prowadzącego program "Kuba Wojewódzki".

Reklama

- Program to jest taki moment, w którym dostaję amoku i mogę powiedzieć o sobie, o swoim życiu prywatnym, o swoich zapotrzebowaniach albo różnych chorych, dewiacyjnych skłonnościach. Często powtarzam, że mojej mamie, gdy mnie rodziła, zamiast morfiny podano amfetaminę. I to dziś po mnie widać - mówi Kuba Wojewódzki.

Wieczny singiel nie ukrywa też, co myśli o związkach.

- Najbardziej interesują mnie początki, które są inspirujące, i końce, które są efektowne, a środka w ogóle może nie być.

Na zarzut, że zachowuje się, jak mały chłopiec mówi: - Ucieczka przed dorosłością jest dla wielu ludzi próbą uniknięcia odpowiedzialności.

- Ja uciekam od określonego rodzaju zniewolenia światem dorosłych, światem, który wymaga dzisiaj zgniłych kompromisów, niefajnych, niejasnych sytuacji, represji wobec własnych marzeń.

Aby realizować marzenia, nadal zamierza prowadzić programy, w których może powiedzieć to, co myśli.

KZ

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Nie przegap hitów pokazywanych w polskiej telewizji. Wszystko znajdziesz w naszym programie!

Więcej czytaj w magazynie "Tele Tydzień"

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kuba Wojewódzki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje