Reklama

"Undressed Polska: randka w łóżku", czyli samotni Polacy przełamują schematy

"Undressed Polska: randka w łóżku" nowy program telewizji TLC, w którym nieznajome osoby na pierwszą randkę idą do... łóżka. Jak na tę nową, telewizyjną produkcję zareagują widzowie?

Kadr z programu "Undressed Polska: randka w łóżku"

W programie "Undressed Polska: randka w łóżku" widzowie poznają historie Polaków, którzy w nietypowy sposób szukają miłości.

W intymnej atmosferze, w zaciemnionym pomieszczeniu, z wielkim ekranem w tle, spotka się dwoje singli. "Rozbierzcie się" i "Wejdźcie do łóżka" to z pozoru proste komunikaty, od jakich rozpocznie się ich randka.

Reklama

Jak się zachowają w tej niezwykłej sytuacji? Czy znajdą sposoby, aby przezwyciężyć wstyd i otworzyć się na zupełnie obcą osobę? Czy para zechce kontynuować swoją znajomość, po wyłączeniu kamer? To na oczach widzów zostanie podjęta decyzja.

"Dla mnie jednym z ważniejszych momentów podczas nagrania, było wymowne zakończenie spotkania dojrzałej pary. Wtedy padły trudne i mocne słowa: 'Nie przyszliśmy tu po znajomość, ale po miłość'. To jest zdanie, które jeszcze ciągle daje mi do myślenia. Tak. Nasi uczestnicy nie przychodzą tu po znajomość. Przychodzą po miłość. A my jesteśmy szczęśliwi, że możemy być częścią tego niezwykłego miłosnego eksperymentu" - mówi Joanna Majorkiewicz, reżyser "Undressed Polska: randka w łóżku".

"Obejrzałam wszystkie odcinki. Muszę wam powiedzieć, kto skradł moje serce" - zdradza Agata Młynarska, dyrektor rozwoju TLC. Sprawdźcie, kto i dlaczego zachwycił Agatę Młynarską.

Co sprawiło, że bohaterowie zdecydowali się na udział w programie "Undressed Polska: randka w łóżku"?

"Mając niespełna 20 lat zawarłem związek małżeński, który nie przetrwał próby czasu. Dzisiaj wiem, że nie byłem dojrzały i gotowy na taki poważny krok. Uczestnictwo w tym programie to dla mnie przełom, szansa na znalezienie prawdziwej miłości i stworzenie trwałego związku. Przeżyłem tu niesamowite emocje. W jednej chwili poczułem się jakbym miał znowu 18 lat. Moment rozbierania się do bielizny był uroczy, delikatny, subtelny, a zarazem pełen obaw" - mówi Andrzej (45 lat, rozwodnik, ojciec dwójki dorosłych dzieci).

"Szukam miłości w ogóle, więc dlaczego nie w programie telewizyjnym? Przyszło nam żyć w czasach, w których seks jest łatwy do zdobycia, a miłość trudna do znalezienia. Trzeba próbować różnych możliwości i nie wykluczać żadnej z opcji. Z pozoru abstrakcyjny sposób może okazać się trafiony" - wyjaśnia Karina (34 lata, zawodowo związana z tańcem).

"Przyszłam do programu wiedziona potrzebą znalezienia mężczyzny, z którym będę mogła stworzyć związek. Jestem gotowa na rewolucję w swoim życiu i chętnie rozpoczęłabym ją właśnie od miłości. Czy eksperyment w przypadku mnie i Andrzeja się powiedzie? Zobaczycie Państwo w programie. Mogę jednak zdradzić, że była to pełna emocji, subtelności i ciekawej rozmowy randka w łóżku, okraszona także odrobiną pikanterii. I choć na początku oboje byliśmy nieco skrępowani, zwłaszcza podczas momentu, w którym przyszło nam się nawzajem rozebrać, to szybko zapomnieliśmy, że nie jesteśmy sami. To chyba ta dobra energia pozwoliła nam się skupić wyłącznie na sobie i na tym, żebyśmy mogli się bliżej poznać" - dodaje Dorota (37 lat, ekonomistka).

Zanim widzowie obejrzą premierowy odcinek, TLC przygotowało dla widzów niespodziankę - udostępniło w serwisie YouTube odcinek ekstra z udziałem Natalii i Kuby. Zobaczcie!

Jak bohaterowie wyobrażali sobie udział w tym programie? Czy coś ich zaskoczyło?

"Przyznam, że przed realizacją programu usiłowałem wyobrazić sobie cały przebieg tej nietypowej randki. Przed oczami miałem obraz siebie w studiu z całkiem nieznajomą kobietą. Wszystko nowe, niestandardowe i lekko stresujące. Bałem się, że powiem jakieś głupstwo i nici z udanej randki. Wszystko działo się 'tu i teraz', nic nie można było powtórzyć. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne, m.in. dzięki bardzo miłemu przyjęciu przez ekipę produkcyjną. Pozwoliło mi to zaadaptować się do całej sytuacji i zniwelować stres. Największym zaskoczeniem natomiast była dla mnie niebywała skuteczność w doborze partnerki" - mówi Kuba (23 lata, studiuje pielęgniarstwo).

"Zaskoczyło mnie wszystko. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Wszystko było nieznane. Największe obawy miałam co do osoby, którą będę musiała rozebrać do bielizny na pierwszej, dość nietypowej, randce. Niepokoiłam się, że może mi się nie spodobać, a tym samym spotkanie będzie nieudane. Rzeczywistość okazała się jednak zdecydowanie inna. Idealna" - wyznała Natalia (24 lata, studiuje fizjoterapię).

"Przed wejściem na plan obawiałem się, że program, jak i sama randka, mogą być trochę sztuczne, sztywne. Nie wiedziałem kogo poznam i jak przebiegnie samo spotkanie. Myliłem się. Zarówno co do samej 'randki w łóżku', jak i wszystkiego, co działo się wokół niej. Byłem miło zaskoczony przyjacielską atmosferą, profesjonalną realizacją oraz komfortem pracy z produkcją. Wszyscy dbali, abyśmy czuli się swobodnie i nie byli skrępowani obecnością kamer" - dodaje Cezary (39 lat, do niedawna przebywał za granicą).

Program oparty jest na włoskim formacie. Premiera polskiej wersji programu "Undressed Polska: randka w łóżku" już we wtorek, 25 października, w telewizji TLC. W pierwszej polskiej edycji programu "Undressed Polska: randka w łóżku" wzięły udział 22 pary (44 uczestników). Ich historie widzowie TLC będą poznawali przez 12 odcinków.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Undressed: Randka w łóżku | Agata Młynarska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje