Trzy kobiety porucznika Borewicza

Grażyna Barszczewska, Katarzyna Walter i Ewa Florczak. Co łączy te aktorki? Wszystkie trzy mają na koncie występ w serialu "07 zgłoś się" u boku Bronisława Cieślaka (porucznik Borewicz).

Katarzyna Walter, Ewa Florczak i Grażyna Barszczewska jako "dziewczyny polskiego Bonda"

Ostry w walce z przestępcami, a przy tym pełen uroku. Bezlitosny łamacz damskich serc. Porucznik Sławomir Borewicz, którego znakomicie zagrał Bronisław Cieślak, przez widzów nazywany był "Jamesem Bondem Milicji Obywatelskiej". Nie chodziło o bliską agentowi MI6 skuteczność w tępieniu zła, a o sposób, w jaki dzielny milicjant działał na kobiety.  

Reklama

Ekranowych podbojów zazdrościła mu połowa Polski, druga zaś była bez pamięci w nim zakochana. Kusił niebywałym poczuciem humoru i tym nieuchwytnym "czymś", co sprawiało, że piękne kobiety przewijały się przez jego łóżko w ilości trudnej do zliczenia.

Były wśród nich takie gwiazdy, jak: Grażyna Barszczewska, Katarzyna Walter czy Ewa Florczak. Resortowy amant traktował je wprawdzie dość przedmiotowo, ale zawsze był niezwykle szarmancki. Wiedział, co to znaczy być dżentelmenem, nawet wówczas, gdy siorbał kawę ze szklanki. Jak aktorki wspominają po latach przygodę z "07 zgłoś się"? Panie gościły w poniedziałek w programie "Pytanie na śniadanie", w którym podzieliły się refleksjami z planu produkcji.

Sceny z roznegliżowanymi aktorkami były jednym z atutów produkcji. "Moja babcia mówiła, że po to się żyje we dwoje, by radości mnożyć przez dwa, a kłopoty dzielić na dwoje" - tłumaczył swoją słabość do dam serialowy "07". Ale nie zamierzał szukać tej jedynej.

W każdym odcinku miał romans albo przynajmniej ognisty flirt. To, co tak pobudzało wyobraźnię widzów, dla Bronisława Cieślaka było przekleństwem. - Nie ma co zazdrościć scen łóżkowych, one są trudne, krępujące i obciachowe - stwierdził aktor.

Jedyną kobietą, która oparła się urokowi porucznika, była sierżant Ewa (Ewa Florczak). - Borewicz nigdy nie był w jej typie - przyznała aktorka. - On był szorstkim facetem o gołębim sercu. To podobało się kobietom - ocenia z kolei Danuta Kowalska, która w serialu grała jedną z przyjaciółek naszego "Bonda".

Dowiedz się więcej na temat: Porucznik Borewicz | 07 zgłoś się

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje