Reklama

Polski anioł z boskim ciałem

Pomyśleć, że jeszcze dwa lata temu nikt o niej w Polsce nie słyszał, a dziś z impetem wchodzi w świat telewizji i mody. Wielka kariera stoi przed Joanną Krupą otworem!

Tak oszałamiającego sukcesu nie odniosła dotąd żadna polska modelka. Została ostatnio uznana przez amerykańską edycję "Playboya" za najseksowniejszą ze wszystkich piękności goszczących na okładkach w historii magazynu i za symbol seksu wszech czasów! Przy niej nawet Marilyn Monroe, Pamela Anderson i Kim Basinger były bez szans!

Reklama

Ale przed nią już nowe wyzwanie - trwają castingi do reality show "Top Model. Zostań modelką". Polską edycję "America's Next Top Model", którą od września będzie emitować TVN, poprowadzi właśnie Krupa! To dla niej wielki egzamin, zwłaszcza że 31-letnia Joanna zamieszkała w USA mając 5 lat. Musi udowodnić, że poradzi sobie jako prowadząca. Komu? Tym wszystkim sceptykom, którzy nadal postrzegają ją tylko jako dziewczynę z magazynów dla panów, zdobywczynię czwartego miejsca w amerykańskiej wersji "Tańca z gwiazdami" i odtwórczynię epizodycznych ról w filmach takich jak "Planeta małp" czy "Legalna blondynka".

Oby Jo (tak na Krupę mówią Amerykanie) wykorzystała tę szansę równie spektakularnie jak modelka Tyra Banks prowadząca amerykańską edycję tego show.

Wszystko wskazuje na to, że także prywatnie będzie to dla Krupy rok przełomowy. W maju ogłosiła zaręczyny z Romainem Zago, właścicielem luksusowego klubu w Miami, z którym jest związana od trzech lat. Ubiegły rok, gdy Krupę absorbowały mordercze treningi w "Dancing with the Stars", był wielkim sprawdzianem dla ich związku, który oboje zdali. Pogłoski na temat pierścionka zaręczynowego z 8-karatowym diamentem wartego 1,5 mln dol. od razu ucięła. - To przesada! Czułabym się nieswojo, nosząc coś tak kosztownego. Staram się jak najwięcej pieniędzy przeznaczać na cele dobroczynne - zaznaczyła w wywiadzie.

I rzeczywiście jest znana z udziału w akcjach dobroczynnych, mimo że czasem naraża się na krytykę. Kilka miesięcy temu ogromne emocje wzbudził za oceanem udział modelki w kampanii organizacji PETA walczącej o etyczne traktowanie zwierząt. Krupę ostro skrytykowali amerykańscy działacze katoliccy. Na jednym ze zdjęć naga modelka zasłania się jedynie krzyżem, na innym, z różańcem i wystylizowana na anioła, namawia do "anielskiego" podejścia do zwierząt.

- Mój sprzeciw wobec cierpień zwierząt wypływa z wiary. Wiedziałam, że muszę zrobić trochę szumu, żeby ludzie otworzyli oczy na to, jak torturuje się zwierzęta - rzeczowo odpowiedziała na ataki Krupa.

Modelka z tak niezwykłego zdjęcia nie mogła zresztą pozostać niezauważona, co dowodzi, że Jo ma głowę do interesów.

Potwierdza to też najnowsza informacja - w Stanach ruszy wkrótce reality-show o jej życiu prywatnym. Krupa nie zamierza jednak poprzestać na karierze w mediach. Na lipiec wyznaczono premierę jej pierwszej autorskiej linii strojów kąpielowych! Kolekcję "Kashmir", stworzoną dla marki A. Ché, ilustrują zmysłowe zdjęcia Joanny.

Modelka często przypomina, że karierę zawdzięcza nie tylko urodzie, ale w ogromnej mierze matce. Ciężko pracowała, by córka już jako 13-latka mogła się uczyć w renomowanej szkole modelek i przez cały czas bardzo ją wspiera. - Do tej pory mi szkoda, że wydała wtedy tyle pieniędzy. Później, gdy postanowiłam, że wyjeżdżam do Los Angeles, pojechała ze mną. Mama jest moim wielkim przyjacielem - podkreśla Joanna.

Andrzej Czapski

TV14

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nie | show | Monika Pietrasińska | anioł

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje