Włodzimierz Szaranowicz, który w lutym 2009 roku otrzyma specjalną Złotą Telekamerę "Tele Tygodnia", był pod koniec grudnia gościem programu RMF Extra. Podczas spotkania przyznał, że dla niego bardzo ważna jest akceptacja widzów.
"Nie ma niczego cenniejszego niż to. Ja wywodzę się z Bałkanów. Moi rodzice pochodzą z Czarnogóry. Dla Montenegro honor jest wartością nadrzędną. Szaran to jest karp. A Szareni - od których pochodzi nazwisko moich przodków, to byli poranieni w boju. Byli ludźmi odważnymi, walczyli, służyli na dworze królewskim Czarnogóry. I to gdzieś w genach tkwi, to poszanowanie dla wartości" - opowiadał Szaranowicz.
Komentator był jednym z jurorów programu "Gwiazdy tańczą na lodzie". Tam spotkał Jolę Rutowicz...
"Bywam nieakceptowany przez wielu ludzi za to moje moralizowanie, mówienie, że jednak coś musi mieć wartość. Ostatnio próbowałem przekonać do tego Jolę Rutowicz, ale spotkałem się z głębokim niezrozumieniem" - dodał.









