Reklama

Naga sesja nie pomogła. Spada widownia "#Supermodelki Plus Size"

Siódmy odcinek programu "#Supermodelka Plus Size" zanotował najniższą oglądalność w historii show. Widzów nie udało się przyciągnąć zapowiedzią nagiej sesji zdjęciowej, w której wzięły uczestniczki programu.

Wiktoria Kula wciąż ma szanse na wygranie pgoramu "#Supermodelka Plus Size"

"#Supermodelka Plus Size" to jedna z nowości jesiennej ramówki Polsatu. Pierwszy odcinek nowego programu oglądało 6 września aż 1,74 milionów widzów. Od tego czasu widownia show jednak stopniowo maleje. Wyemitowany 18 października siódmy odcinek śledziła 1,31-milionowa widownia - najniższa w krótkiej historii "#Supermodelki...".

Reklama

Przed telewizory nie udało się przyciągnąć widzów zapowiedzią nagiej sesji z uczestniczkami programu. Zdjęcia dziewczyn wykonał juror programu - fotograf Emil Biliński. "Nie mam problemu, żeby się rozebrać, bo wiem, że na pewno nam krzywdy nie zrobią, że pokażą apetyczność naszego ciała, a nie wulgarność i będzie dobrze" - mówiła jedna z kandydatek na Supermodelkę Plus Size - Zuzanna Zakrzewska.

W następnym odcinku uczestniczki czeka sesja pin-up, do której pomoże im się przygotować Macademian Girl. Stylistka Kasia Środka zabierze z kolei dziewczyny do second-handu i pokaże, jak dobrać ubranie do figury. Pozostała w programie piątka dziewczyn nakręci też spot do społecznej kampanii telewizyjnej.

Show "Supermodelka Plus Size" oparty jest na niemieckim formacie "Curvy Supermodel", na licencji firmy Armoza Formats. Pierwszy sezon składa z 10 odcinków. Za produkcję show odpowiada Rochstar.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Supermodelka Plus Size

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje