Reklama

Reklama

Joanna Sydor z "M jak miłość" topless

Joanna Sydor, czyli niezapomniana Teresa z "M jak miłość", podzieliła się z internautami intymnymi kadrami. Pod jednym z nich aktorka opublikowała poruszające słowa, jednocześnie zwracając się do internautek.

Joanna Sydor to aktorka, która w pamięci widzów "M jak miłość" zapisała się jako Teresa Makowska-Jakubczyk - pierwsza wielka miłość Pawła Zduńskiego (Rafał Mroczek). To właśnie z miłości do niej syn Marii (Małgorzata Pieńkowska) i Krzysztofa (Cezary Morawski) był nawet skłonny targnąć się na swoje życie!

Chociaż kilka lat temu postać Teresy na chwilę zniknęła z serialu, to w 2017 roku Sydor znów pojawiła się w "Emce"!

Joanna Sydor po "M jak miłość"

Obecnie 46-letnia aktorka jest aktywna zarówno na planach zdjęciowych do rozmaitych produkcji, jak i w mediach społecznościowych. To właśnie tam gwiazda postanowiła poruszyć niedawno bardzo ważną kwestię, a mianowicie profilaktykę raka piersi. Sydor zachęciła panie do wykonywania odpowiednich badań, a swoje słowa zilustrowała piękną, kobiecą fotografią. Pod zdjęciem, na którym Joanna Sydor pozuje topless, pojawił się apel skierowany do kobiet.

Reklama

"STOP dla raka piersi!!!! BADAM się REGULARNIE, bo jestem ODPOWIEDZIALNA za siebie i moich najbliższych, bo KOCHAM, bo chcę ŻYĆ (...). Dbajmy o siebie, kontrolujmy nasze zdrowie, by w razie zagrożenia WYGRAĆ!" - napisała gwiazda.

Apel Joanny Sydor pod zdjęciem topless

Słowa Joanny Sydor nie przeszły bez echa, w komentarzach pojawiło się bowiem sporo podziękowań za zwrócenie uwagi na niezwykle ważną kwestię, jaką jest walka z nowotworem piersi. "Dobrze Pani robi Pani Joasiu. Zdrowie najważniejsze w życiu, Zdrowo żyć i czujnym być" - można przeczytać pod najnowszym postem serialowej Teresy.

Niedawno sporo miejsca nowotworowi piersi poświęciła również inna gwiazda - Dominika Tajner przyznała się bowiem swoim obserwatorom do tego, że konieczna była operacja...

"(...) Okazało się, że mam guza, wielkiego guza, 3 centymetry. Nie wyglądało to za dobrze. Pojechałam na biopsję, pobrano materiał i przyszły wyniki (...). Wyniki były z jednej strony dobre, bo zmiana okazała się nowotworowa, ale nowotwór łagodny. (...) Było to stadium łagodne (...). (...) Po co jest ten mój cały przekaz i dzielenie się tym, że miałam guza w piersi? Zwracam się do wszystkich kobiet, żebyście się badały regularnie, raz w roku róbcie sobie badanie piersi (...)" - napisała.

RMF
Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | Joanna Sydor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje