Jerzy Radziwiłowicz: Bez tajemnic

East News/POLFILM
Jerzy Radziwiłowicz zajmuje się również tłumaczeniami. W 2015 roku został laureatem Warszawskiej Premiery Literackiej. Artystę nagrodzono za przekład książki "Tartuffe, Don Juan, Mizantrop" Moliera.

Radziwiłowicz wyznał , że w profesji tłumacza wciąż czuje się jak amator. - Jeśli wychodzi z tego coś, co może dawać dobry efekt, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Każdą z tych postaci zagrałem w domu. Mam na koncie wszystkie role molierowskie - dodał żartobliwie, tłumacząc, że praktyka aktorska okazała się ułatwieniem przy pracy translatorskiej.
Jerzy Radziwiłowicz zajmuje się również tłumaczeniami. W 2015 roku został laureatem Warszawskiej Premiery Literackiej. Artystę nagrodzono za przekład książki "Tartuffe, Don Juan, Mizantrop" Moliera. Radziwiłowicz wyznał , że w profesji tłumacza wciąż czuje się jak amator. - Jeśli wychodzi z tego coś, co może dawać dobry efekt, jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Każdą z tych postaci zagrałem w domu. Mam na koncie wszystkie role molierowskie - dodał żartobliwie, tłumacząc, że praktyka aktorska okazała się ułatwieniem przy pracy translatorskiej. AKPA
Najważniejszą kreacją w kinowej karierze Jerzego Radziwiłowicza pozostaje podwójna rola w filmie Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru". Młody aktor krakowskiego Starego Teatru zagrał tu zarówno robotnika Mateusza Birkuta, jak i jego syna - Maćka Tomczyka.

Radziwiłowicz nie brał udziału w castingu do tego filmu. "Wajda po prostu zaproponował, żebym to ja zagrał" - opowiadał aktor w wywiadzie-rzece "Wszystko jest lekko dziwne". 

"Było poczucie, że to jest dla Andrzeja film niezwykle istotny. Ja tego poczucia zacząłem nabierać w trakcie filmu. (...) Od początku wiedziałem, jak ważną rzecz robimy" - aktor wspominał w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim.
Najważniejszą kreacją w kinowej karierze Jerzego Radziwiłowicza pozostaje podwójna rola w filmie Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru". Młody aktor krakowskiego Starego Teatru zagrał tu zarówno robotnika Mateusza Birkuta, jak i jego syna - Maćka Tomczyka. Radziwiłowicz nie brał udziału w castingu do tego filmu. "Wajda po prostu zaproponował, żebym to ja zagrał" - opowiadał aktor w wywiadzie-rzece "Wszystko jest lekko dziwne". "Było poczucie, że to jest dla Andrzeja film niezwykle istotny. Ja tego poczucia zacząłem nabierać w trakcie filmu. (...) Od początku wiedziałem, jak ważną rzecz robimy" - aktor wspominał w rozmowie z Łukaszem Maciejewskim. East News/POLFILM
W 1981 roku Radziwiłowicz zagrał w kontynuacji filmu Wajdy - "Człowieku z żelaza". Aktor wcielił się w nim syna Birkuta - Maćka Tomczyka, którego poznajemy jako robotnika w stoczni gdańskiej oraz aktywnego działacza komitetu strajkowego.

Obraz został pokazany na festiwalu filmowym w Cannes, gdzie otrzymał Złotą Palmę - główną nagrodę imprezy.
W 1981 roku Radziwiłowicz zagrał w kontynuacji filmu Wajdy - "Człowieku z żelaza". Aktor wcielił się w nim syna Birkuta - Maćka Tomczyka, którego poznajemy jako robotnika w stoczni gdańskiej oraz aktywnego działacza komitetu strajkowego. Obraz został pokazany na festiwalu filmowym w Cannes, gdzie otrzymał Złotą Palmę - główną nagrodę imprezy.East News/POLFILM
"Nie miałem nigdy problemów z popularnością, ponieważ mnie jakoś mało rozpoznają. Nawet nie wiem, czy to powinno mnie drażnić, czy cieszyć. Nie wiem. Mało kto mnie zaczepia i tak było zawsze"  - Radziwiłowicz mówił w autobiograficznej książce "Wszystko jest lekko dziwne".

Na zdjęciu - w filmie telewizyjnym Wojciecha Marczewskiego "Klucznik" (1979).
"Nie miałem nigdy problemów z popularnością, ponieważ mnie jakoś mało rozpoznają. Nawet nie wiem, czy to powinno mnie drażnić, czy cieszyć. Nie wiem. Mało kto mnie zaczepia i tak było zawsze" - Radziwiłowicz mówił w autobiograficznej książce "Wszystko jest lekko dziwne". Na zdjęciu - w filmie telewizyjnym Wojciecha Marczewskiego "Klucznik" (1979).East News/POLFILM
Wybitny aktor kinowy i teatralny Jerzy Radziwiłowicz kończy we wtorek, 8 września, 65 lat. Pamiętnego Birkuta z "Człowieka z marmuru" Andrzeja Wajdy młodsze pokolenie kojarzy z tytułową rolą w kryminalnym serialu "Glina" Władysława Pasikowskiego.

Kinowym debiutem Jerzego Radziwiłowicza była rola w filmie Stanisława Różewicza "Drzwi w murze" (1973). Młody aktor zmierzył się na ekranie z grającym znanego dramaturga Zbigniewem Zapasiewiczem. Mimo że starszy aktor podebrał mu w filmie narzeczoną, bohater Radziwiłowicza pokazał dobre maniery, częstując swego konkurenta orzeszkami.
Wybitny aktor kinowy i teatralny Jerzy Radziwiłowicz kończy we wtorek, 8 września, 65 lat. Pamiętnego Birkuta z "Człowieka z marmuru" Andrzeja Wajdy młodsze pokolenie kojarzy z tytułową rolą w kryminalnym serialu "Glina" Władysława Pasikowskiego. Kinowym debiutem Jerzego Radziwiłowicza była rola w filmie Stanisława Różewicza "Drzwi w murze" (1973). Młody aktor zmierzył się na ekranie z grającym znanego dramaturga Zbigniewem Zapasiewiczem. Mimo że starszy aktor podebrał mu w filmie narzeczoną, bohater Radziwiłowicza pokazał dobre maniery, częstując swego konkurenta orzeszkami. East News/POLFILM
Wielokrotnie w trakcie aktorskiej kariery Radziwiłowicz przywdziewał strój duchownego. 

W rozgrywającym się w trakcie II wojny światowej "Rysiu" Stanisława Różewicza (1981) aktor wcielił się w postać zmagającego się z demonami partyzanckiej konspiracji księdza Konrada (na zdjęciu). W obrazie Kazimierza Kutza "Śmierć jak kromka chleba" (1994) zagrał z kolei proboszcza, będącego opiekunem górników kopalni "Wujek".
Wielokrotnie w trakcie aktorskiej kariery Radziwiłowicz przywdziewał strój duchownego. W rozgrywającym się w trakcie II wojny światowej "Rysiu" Stanisława Różewicza (1981) aktor wcielił się w postać zmagającego się z demonami partyzanckiej konspiracji księdza Konrada (na zdjęciu). W obrazie Kazimierza Kutza "Śmierć jak kromka chleba" (1994) zagrał z kolei proboszcza, będącego opiekunem górników kopalni "Wujek".East News/POLFILM
W 1980 roku Radziwiłowicza oglądaliśmy w paru odcinkach serialu Janusza Zaorskiego "Punkt widzenia". Aktor zaliczył łóżkową scenę z Joanną Sienkiewicz ("Konopielka").

Na kolejny występ Radziwiłowicza w telewizyjnym serialu musieliśmy czekać aż 23 lata!
W 1980 roku Radziwiłowicza oglądaliśmy w paru odcinkach serialu Janusza Zaorskiego "Punkt widzenia". Aktor zaliczył łóżkową scenę z Joanną Sienkiewicz ("Konopielka"). Na kolejny występ Radziwiłowicza w telewizyjnym serialu musieliśmy czekać aż 23 lata! East News/POLFILM
Jerzy Radziwiłowicz ma na koncie wiele ról w zagranicznych produkcjach. W 1982 roku zagrał u boku Isabelle Huppert i Michela Piccoliego w "Pasji" Jean-Luka Godarda. Wcielił się tam w postać reżysera, który wyjeżdża z Polski na Zachód, by tam pracować. "

Aktor ma również na koncie współpracę z Jaquesem Rivette'em. W obrazie "Historie de marie et Julien" (2003, na zdjęciu) aktorowi partnerowała Anne Brochet.
Jerzy Radziwiłowicz ma na koncie wiele ról w zagranicznych produkcjach. W 1982 roku zagrał u boku Isabelle Huppert i Michela Piccoliego w "Pasji" Jean-Luka Godarda. Wcielił się tam w postać reżysera, który wyjeżdża z Polski na Zachód, by tam pracować. " Aktor ma również na koncie współpracę z Jaquesem Rivette'em. W obrazie "Historie de marie et Julien" (2003, na zdjęciu) aktorowi partnerowała Anne Brochet. East News
Do współpracy z Pasikowskim Radziwiłowicz wrócił niewielką rolą rolą księdza w głośnym "Pokłosiu".

- Wiedzieliśmy od początku, że będą reakcje, ale ich siła mnie zaskoczyła. Powiedziano tyle słów nietrafnych, ohydnych, brutalnych, tyle chamstwa się wylało w związku z tym filmem. Tego się nie spodziewałem - mówił aktor.
Do współpracy z Pasikowskim Radziwiłowicz wrócił niewielką rolą rolą księdza w głośnym "Pokłosiu". - Wiedzieliśmy od początku, że będą reakcje, ale ich siła mnie zaskoczyła. Powiedziano tyle słów nietrafnych, ohydnych, brutalnych, tyle chamstwa się wylało w związku z tym filmem. Tego się nie spodziewałem - mówił aktor. materiały dystrybutora
W 2003 roku Radziwiłowicz rozpoczął trwającą 5 lat telewizyjną przygodę z Władysławem Pasikowskim. W kryminalnym serialu "Glina" aktor zagrał głównego bohatera - nadkomisarza Andrzeja Gajewskiego.

"Pasikowski spełnił moje marzenia. Zawsze chciałem zagrać faceta, który trzyma fason, jest sprawiedliwy i dojrzały emocjonalnie" - mówił o swojej roli Radziwiłowicz.

"Glina" został zgodnie uznany przez polskich krytyków za "najlepszy serial kryminalny wszech czasów", a Jerzy Radziwiłowicz otrzymał za swoją rolę Wiktora.
W 2003 roku Radziwiłowicz rozpoczął trwającą 5 lat telewizyjną przygodę z Władysławem Pasikowskim. W kryminalnym serialu "Glina" aktor zagrał głównego bohatera - nadkomisarza Andrzeja Gajewskiego. "Pasikowski spełnił moje marzenia. Zawsze chciałem zagrać faceta, który trzyma fason, jest sprawiedliwy i dojrzały emocjonalnie" - mówił o swojej roli Radziwiłowicz. "Glina" został zgodnie uznany przez polskich krytyków za "najlepszy serial kryminalny wszech czasów", a Jerzy Radziwiłowicz otrzymał za swoją rolę Wiktora.TVP
W 2011 roku Jerzy Radziwiłowicz zagrał główną rolę w pierwszym polskim serialu HBO - "Bez tajemnic", wcielając się w postać uznanego psychoterapeuty, który regularnie odbywa spotkania z pięciorgiem swoich pacjentów.

- Nic nie wiem o psychoterapii. Nigdy nie próbowałem zgłębiać jej tajników. Nie gram psychoterapeuty, tylko człowieka. Człowieka, który wykonuje taki zawód - zastrzegał w charakterystycznym dla siebie stylu aktor.
W 2011 roku Jerzy Radziwiłowicz zagrał główną rolę w pierwszym polskim serialu HBO - "Bez tajemnic", wcielając się w postać uznanego psychoterapeuty, który regularnie odbywa spotkania z pięciorgiem swoich pacjentów. - Nic nie wiem o psychoterapii. Nigdy nie próbowałem zgłębiać jej tajników. Nie gram psychoterapeuty, tylko człowieka. Człowieka, który wykonuje taki zawód - zastrzegał w charakterystycznym dla siebie stylu aktor.HBO
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?