Reklama

Dzieci Jerzego Kalibabki w show TVN

Na castingach do 9. edycji programu "Top Model" pojawiło się rodzeństwo Gracja i Jacek Kalibabka. Okazuje się, że to dzieci słynnego niegdyś przestępcy, Jerzego Kalibabki, noszącego pseudonim "Tulipan".

Gracja i Jacek Kalibabka są rodzeństwem. Oboje marzą o karierze w modelingu. To przywiodło ich na casting do 9. edycji "Top Model". Ich twarze od razu zwróciły uwagę jurorów. Joanna Krupa, Kasia Sokołowska, Marcin Tyszka i Dawid Woliński byli nimi zachwyceni. Myśleli nawet, że są bliźniętami.

Reklama

Po chwili rozmowy, okazało się, że Gracja i Jacek mają słynne nazwisko - Kalibabka. Ich tata, Jerzy Kalibabka - był znany także jako "Tulipan", ze względu na swoją przestępczą działalność.

Kalibabka był rybakiem, który wyjechał z rodzinnej miejscowości po kłótni z matką. Przez pięć lat podróżował po Polsce, uwodził i okradał młode dziewczyny.

Podczas jego procesu przesłuchano ponad 200 dziewcząt. Jak sam o sobie mówił - potrafił uwieść każdą kobietę. Chwalił się także, że podczas tych pięciu lat miał około dwóch tysięcy partnerek.

Oprócz uwodzenia działał także jako sutener i cinkciarz. Z danych dostępnych na jego temat wynika, że miał co najmniej 28. dzieci, z których część realizuje się w świecie muzyki, a jeden z synów został... księdzem.

Kalibabka był postacią, która zainspirowała filmowców. Scenariusz popularnego w latach 80. serialu "Tulipan" był luźno inspirowany jego życiorysem.

Andrzej Swat, autor zrealizowanego później i również cieszącego się dużą popularnością "Akwenu Eldorado" (1988), dostrzegł w historii Kalibabki doskonały materiał na serial. Inspiracji dostarczyła mu m.in. seria publikowanych na łamach "Tygodnika Powszechnego" artykułów Leszka Konarskiego, w których autor dokładnie opisał sposoby działania Kalibabki.

Do współpracy przy realizacji serialu zaprosił Janusza Dymka - reżysera i scenarzystę, autora udanego cyklu dla młodzieży "Siedem życzeń", który wyreżyserował pięć z sześciu odcinków "Tulipana".

W roli tytułowej w serialu wystąpił Jan Monczka, absolwent krakowskiej PWST wtedy występujący głównie na deskach teatralnych i mający na koncie jedynie epizodyczną (niewymienioną nawet w napisach) rolę w jednym z odcinków telewizyjnego cyklu "Z biegiem lat, z biegiem dni" w reżyserii Andrzeja Wajdy i Edwarda Kłosińskiego. Obok niego w obsadzie znaleźli się między innymi: Ewa Ziętek, Maria Pakulnis, Jerzy Kryszak, Marta Klubowicz, Anna Gornostaj, Krystyna Tkacz, Stanisław Brudny, Maria Probosz i Artur Barciś.

8 marca 1984 roku Kalibabka został skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności i blisko milion złotych grzywny. Kiedy w 1986 roku zatrudniono go jako konsultanta na planie serialu, dzięki honorarium udało mu się spłacić grzywnę. Na wolność wyszedł w skutek amnestii po odbyciu 9 lat i 8 miesięcy kary.

"Dzieci mam 28, zaległych alimentów coś z 1,5 miliona złotych. Jak mogę, tak płacę. Z wieloma dziećmi mam dobry kontakt, innych nawet nie widziałem. Niekoniecznie z mojej winy. Jeden z moich synów jest księdzem, tłumaczyłem, że za przystojny jest na księdza, ale nie poskutkowało" - powiedział Kalibabka w jednym z ostatnich wywiadów przed śmiercią

"Moje (dzieci) są nietuzinkowe, jak ich nazwisko. Pięknie grają na instrumentach" - chwalił się Kalibabka. Gracja i Jacek są jego dziećmi ze związku z ostatnią partnerką, Kariną. Doczekał się z nią jeszcze trójki innych pociech. Jedną z córek nazwali... Moda.

Jerzy Kalibabka zmarł 13 marca 2019 roku z powodu ataku astmy. Miał 62 lata. Czy o jego dzieciach - Gracji i Jacku - będzie w Polsce równie głośno jak o słynnym niegdyś "Tulipanie"?

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Top model

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje