Reklama

"Będzie dużo piersi"

"To program dla ludzi ciekawych świata oraz mężczyzn, bo przecież lubią patrzeć na piękne kobiety. Mogę zdradzić, że będzie dużo piersi, moje również" - Martyna Wojciechowska mówi o swoim najnowszym telewizyjnym projekcie "Kobieta na krańcu świata"

"Byliśmy na weselu w Namibii. Kobiety postanowiły wysmarować mnie całą zjełczałym masłem z ochrą. I z tej okazji cała wioska plemienia Himba zbiegła się zobaczyć biust białej kobiety. Mało tego, pan młody, syn wodza podszedł do mnie, pomacał, sprawdził biodro i powiedział, że nadaję się do rodzenia dzieci" - tak dziennikarka zachęca do oglądania programu.

Reklama

Wojciechowska oraz producentka Małgorzata Łupina znają się nie od dziś.

"Spotkałyśmy się przy 'Big Brotherze' i już wtedy rozmawiałyśmy o podróżach, co zaowocowało projektem 'Misja Martyna'. Przez lata docierałyśmy się, poznawałyśmy swoje charaktery i nie miałyśmy wątpliwości, że 'Kobietę na krańcu świata' też zrobimy wspólnie" - opowiada Wojciechowska.

Najtrudniejsze było wymyślenie formuły programu. Miał być z Martyną, absolutnie nowatorski, rozgrywać się na świecie i być bliski zwykłym kobietom. "Era tradycyjnych programów podróżniczych dobiega końca. Żeby zaskoczyć widza, trzeba opowiadać o miejscach przez historie ludzi, tym razem kobiet, przez pryzmat ich doświadczeń" - mówi Wojciechowska, która w "Kobiecie na krańcu świata" pełni rolę reportera.

Ekipa programu dotarła m.in. do Boliwii, Argentyny, Wenezueli, Kambodży, Wietnamu, Namibii, Kenii i Zanzibaru. "To spotkania z kobietami, które żyją w miejscach, gdzie nie ma prądu, internetu i wcale nie było łatwo je odnaleźć. Dla mnie samej to było duże przeżycie, bo ich historie są zaskakujące, dramatyczne i wzruszające. Nie jesteśmy po to, aby zmieniać świat i naprawiać ich życie. Możemy jedynie pokazać jak żyją".

Kim są bohaterki programu, czym się zajmują i o czym marzą przekonają się widzowie TVN już od 20 września, g. 15:30.

"Cieszę się, że realizuję ten program teraz, kiedy jestem dojrzałą, spełnioną kobietą i matką. Mam już inne spojrzenie na świat, coraz bardziej ciekawią mnie ludzie i jestem w stanie więcej się od nich nauczyć" - zdradza Wojciechowska.

AKPA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje