"Zaproszenie": kolacja z podtekstami
Tytułowa propozycja kolacji wychodzi od Angeli (w tej roli sama reżyserka), która postanawia podjąć mieszkających po sąsiedzku gadatliwego Hawka (Edward Norton) i jego temperamentną hiszpańską partnerkę Pinę (Penélope Cruz). Spontaniczna decyzja zaskakuje wracającego z pracy męża Joe (Seth Rogen) od dawna pragnącego rozmówić się ze spędzającą mu sen z powiek parą. Pełne podtekstów spotkanie okazuje się zderzeniem charakterów i przeradza w psychodramę, ujawniając dawno skrywane frustracje, lęki i fobie.
"Blok to nie opera", "Czy pani spod piątki mogłaby być ciszej?" - kartki z takimi hasłami, wywieszane przez zirytowanych mieszkańców na klatkach schodowych, co jakiś czas obiegają media społecznościowe. To właśnie podobna sytuacja zainspirowała katalońskiego reżysera Cesca Gaya do napisania scenariusza filmu "Sentimental". Obraz odniósł sukces, zdobywając nominacje do hiszpańskich Nagród Goya oraz Europejskiej Nagrody Filmowej. Następnie tekst trafił na teatralne deski (również w Polsce). A swoje wersje tej historii nakręcili jak dotąd Niemcy, Francuzi, Rosjanie i Koreańczycy. Teraz przyszła pora na Hollywood.
"Zaproszenie": absolutnie wybitna obsada
Reżyserującej swój trzeci film popularnej aktorce Olivii Wilde udało się zgromadzić przy stole absolutnie wybitną obsadę. Ton opowieści nadaje emanująca pewnością siebie i zmysłowym erotyzmem Penélope Cruz zderzona z neurotycznym Sethem Rogenem, który wydaje się być tu idealnym następcą postaci grywanych przez lata przez Woody'ego Allena. Ekran kradnie jednak Edward Norton jako emerytowany strażak, który po latach odnalazł w sobie płomień namiętności. Dopełniająca kwartet bohaterka Wilde to postać przytłoczona wypalonym związkiem, którą trawi pragnienie tego, by ponownie poczuć się atrakcyjną i pożądaną.
Choć rozmowy nieustająco krążą wokół seksu, to nie on jest w "Zaproszeniu" najważniejszy. To podszyta gorzkim humorem opowieść o nieumiejętności słuchania drugiej osoby, artykułowania potrzeb, a nawet... problemach klasy średniej. Ale przede wszystkim o samotności, której czasem doznajemy, nawet żyjąc pod jednym dachem z długoletnim partnerem czy partnerką.

Kameralne spotkanie, które przybiera nieoczekiwany obrót... Doskonale znamy ten komediowy schemat, który sprawdził się już wielokrotnie - od "Rzezi" Romana Polańskiego wg dramatu Yasminy Rezy, przez "The Party" Sally Potter po "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie" Paolo Genovese.
Nie inaczej jest w przypadku "Zaproszenia", które choć jest filmową franczyzą, a w dodatku oferuje nazbyt sentymentalne zakończenie, to bawi, wzrusza i skłania do refleksji nad własną codziennością. A to już całkiem sporo...
7/10
"Zaproszenie" (The Invite), reż. Olivia Wilde, USA 2026, dystrybucja: Monolith Films, polska premiera kinowa: 3 lipca 2026 roku.







!["Wielki Łuk" [trailer]](https://i.iplsc.com/000N19LQ9TFO6Q92-C401.webp)


