Chris (Bart Harder) i Lluis (Carles Pulido) nie widzieli się przez dekadę. Kiedyś byli bardzo bliskimi przyjaciółmi, ale z jakichś powodów ich drogi się rozeszły. Postanawiają w miesiąc pokonać 600 km trasy szkockimi West Highland Way i The Cape Wrath Trail. Po co? Holenderski reżyser Bart Schrijver nie odpowiada wprost na to pytanie. Jego film jest subtelną opowieścią o dwóch facetach, którzy mimo tego, że idą razem, muszą w samotności zmierzyć się ze swoimi własnymi demonami.
"Wędrówka na północ": wyjątkowa historia dla miłośników dalekich podróży
Filmów o podróży do własnego wnętrza podczas wędrówki w świecie rządzonym przez prawa przyrody było wiele. Od "Dzikiej drogi" z Reese Whitherspoon opowiadającej o walce z uzależnieniem, przez "Drogę Życia" z Martinem Sheenem z wątkiem pielgrzymki do Santiago de Compostela, aż po "Piknik z niedźwiedziami" z duetem Nick Noltie/Robert Redford - każdy miłośnik opowieści o lustrowaniu własnej psychiki i duszy w "pięknych okolicznościach przyrody" zna te dzieła. Są to przykłady pierwsze z brzegu. Po co więc oglądać "Wędrówkę na północ"?
Głównym powodem jest sposób opowiadania. Bart Schrijver jest reżyserem niezależnym, który ma swój własny sposób narracji. Nie widziałem jego poprzedniego filmu "Human Nature", opowiadającego o kobiecie, która samotnie rusza przez arktyczną część Norwegii. Zdaje się jednak, że "Wędrówka na północ" i tamten film to dyptyk o podróży. Podróży do swojej psychiki i swojej przeszłości. Reżyser opowiadał w jednym z wywiadów, że inspiracją dla niego była podróż, jaką odbył po Nowej Zelandii ze swoim przyjacielem. Obaj przeszli około 3 tys. kilometrów. Schrijver coś więc wie o przyjaźni wystawionej na próbę w takich warunkach.

"Wędrówka na północ": opowieść o męskiej przyjaźni wystawionej na próbę
Nie wiemy, czy Holender Chris i Hiszpan Lluis na planowanym od dawna szkockim szlaku mają umocnić swoją przyjaźń, czy ją odbudować. Schrijver rzuca nam okruchy, które pozwalają na własną interpretacje ich życiowych dróg. Jeden z nich jest ciągle bombardowany telefonami od przełożonego, który dopytuje, kiedy w końcu wróci do pracy. Drugi wydaje się być kimś, komu kariera zawodowa nie do końca wyszła. A może jest na odwrót? Może to ten przyjaciel, którego uznaliśmy w pierwszej godzinie za "loosera" osiągnął większą życiową harmonię? Nie spodziewajcie się tutaj głośnego katharsis, ale warto zwrócić uwagę na dwie sceny rozgrywające się na plaży, gdzie obaj mężczyźni niezależnie od siebie przechodzą kryzys. A może też jakiś rodzaj odkupienia?
"Wędrówka na północ" jest filmem bardzo męskim nie dlatego, że pokazuje fizyczne zmagania tak wymagającej podróży. To nie fizyczność jest tutaj najistotniejsza. Ten film w dosyć przenikliwy sposób pokazuje jak naprawdę mężczyźni muszą sobie radzić z problemami w świecie, gdzie normy społeczne i kultura narzuca im pewien sposób zachowania. To ważne, że bohaterowie pochodzą z kulturowo maczystowskiej Hiszpanii oraz liberalnej i progresywnej Holandii. Okazuje się, że bez względu na normy kulturowe mężczyzna ze swoimi troskami i tak musi się zderzyć sam. Ta subtelna i pełna niuansów historia jest też pięknie nakręcona. Ekipa, która liczyła tylko sześć osób przeszła na piechotę 300 kilometrów i nakręciła wszystko w naturalnych plenerach, co powoduje, że seans na dużym ekranie jest sam w sobie przyjemną podróżą.
7/10
"Wędrówka na północ" (The North), reż. Bart Schrijver, Holandia 2025, dystrybucja: Gutek Film, polska premiera kinowa: 3 lipca 2026 roku.









!["Wielki Łuk" [trailer]](https://i.iplsc.com/000N19LQ9TFO6Q92-C401.webp)


