Reklama

"Święta czwórca": Na zdrowie, na seks

Vitek, Marie, Ondra i Dita to sąsiedzi. Jedna para ma dwie córki, druga dwóch synów. Między ich domami nie ma płotu, a przyjaźń kwitnie. Każdy z każdym dzieli się wszystkim - problemami, sekretami, marzeniami i planami. Kwestią czasu okazuje się demokratyczna z natury wymiana żon i mężów - partnerów seksualnych wojaży.

Filmów na temat seksualnych eksperymentów, prób oficjalnej wymiany partnerów i orgii w gronie tolerancyjnych, otwartych na siebie przyjaciół było już wiele. Jan Hřebejk nie odkrywa przysłowiowej Ameryki, opowiadając historię o dwóch parach małżeńskich, które po dwudziestu latach wspólnego pożycia decydują się na urozmaicającą życie seksualne wymianę partnerów.

Reklama

Żaden z innych twórców eksperymentujących na tym polu nie zdecydował się jednak wpisać tego typu historii w ramy lekkiej, trochę bezmyślnej i czysto gatunkowej komedii. Z jednej strony "Święta czwórca" wyróżnia się więc na tle pozostałych, z drugiej sprawia wrażenie opowieści błahej i pozbawionej przewrotnego morału, jaki mógłby płynąć z niebanalnej, współczesnej lekcji wychowania seksualnego dla dorosłych.

Reżyser "Piękności w opałach" (2006) popełnił błąd już na etapie konstrukcji scenariusza, który - jak na gatunkowy film by wypadało - powinien mieć kilka dramatycznych punktów zwrotnych, które w istocie byłyby miernikami dobrej, zakończonej happy endem, zabawy. Fakt, że bohaterowie Hřebejka nie dbają o konwenanse nie powinien przekładać się na fakt, że reżyser nie dba o zasady narzucane mu przez gatunek filmowy.

Jego słoneczna komedia rozgrywa się na rozgrzanych Karaibach, gdzie twórcy, którzy chcą opowiadać o budzeniu namiętności (vide Ulrich Seidl i jego "Raj: miłość") zwykli ostatnio wywozić swoich bohaterów. Vitek (Jiří Langmajer) i Ondra (Hynek Čermák) - dwóch czeskich elektryków jedzie tam oświecać biedną ludność małej wyspy, przy okazji oświeca własne umysły i czyni z siebie nowych bogów (kłania się tu dokument "Zaćmienie słońca" Martina Marecka).

W komedię Hřebejka wpisana jest bardzo prosta i może aż za bardzo widoczna ideologia. Prawda tego, co chce się w istocie powiedzieć, niczym oliwa na wierzch wypływa. Czeski reżyser w zgrabną formę ubiera opowieść o seksualnej globalizacji, zacieraniu granic i likwidowaniu podziałów. O te ostatnie wciąż walczą rodzice Ondry, którzy w rozmowach z synem używają takich kategorii jak wstyd i status społeczny. Społeczeństwo rządzi się już jednak innymi zasadami i o ich wprowadzenie apeluje Hřebejk. Mimo wszystko "Święta czwórca" jest pełna sprzeczności i nierealistycznej psychologii. To utopia, nieobciążona ani gramem autentyzmu; nie pobudzająca do śmiechu, ani nie skłaniająca do myślenia.

4/10


---------------------------------------------------------------------------------------

"Święta czwórca" ("Svatá čtveřice"), reż. Jan Hrebejk, Czechy 2012, dystrybutor: HAGI Film, premiera kinowa 5 kwietnia 2013 roku.

---------------------------------------------------------------------------------------

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: święta czwórca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje