W ostatnich latach za sprawą TikToka wiele książek stało się bestsellerami. Platforma, na której użytkownicy na ogromną skalę polecają sobie kolejne tytuły, przyczyniła się do popularyzacji czytania i odkrywania nowych historii, a początkujący autorzy zyskali szansę na rozgłos. Przykładem takiego tiktokowego hitu jest "The Love Hypothesis" autorstwa Ali Hazelwood.
Właściwie Ali Hazelwood to pseudonim włoskiej pisarki, która jest jednocześnie profesorką neurobiologii. Urodziła się i dorastała we Włoszech, mieszkała także w Japonii i Niemczech, a następnie przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie zdobyła doktorat z neuronauki. "The Love Hypothesis" była jej debiutancką powieścią.
Sama droga Ali Hazelwood do publikacji książki jest niezwykle ciekawa i pokazuje nowe możliwości w świecie wydawniczym. W 2018 roku opublikowała w sieci fanfiction inspirowane relacją Rey i Kylo Rena z "Gwiezdnych wojen". Historia nosiła tytuł "Head Over Feet". Później autorka przekształciła ją w oryginalną powieść, która ukazała się w 2021 roku jako "The Love Hypothesis". Książka szybko została podchwycona przez użytkowników TikToka i stała się hitem. Czytelnicy pokochali romans pełen błyskotliwego humoru i świetnie napisach postaci. Dziś na Prime Video debiutuje jego ekranizacja.
Przed premierą filmu "The Love Hypothesis" sięgnęłam po książkę i niemal od razu przepadłam. Hazelwood ma fantastyczną lekkość pióra. Wiarygodnie opisała mało wiarygodny i nieco oklepany motyw udawanego romansu, wplatając w niego wątki związane ze środowiskiem akademickim zdominowanym przez mężczyzn. Zatem jak wypada książka? Czy Lili Reinhart i Tom Bateman przekonująco wcielili się w uwielbianych Olive i Adama?
Udawany związek przeradza się w coś więcej
Główną bohaterką jest Olive Smith (Lili Reinhart), ambitna doktorantka, której głównym celem staje się opracowanie nowej metody wczesnego wykrywania raka trzustki. Raczej nie w głowie jej romanse. Kiedy jej najlepsza przyjaciółka Anh (Rachel Marsh) zakochuje się w Jeremym (Nicholas Duvernay), koledze, którym wcześniej interesowała się Olive, ta próbuje przekonać ją, że już dawno ruszyła dalej. Anh, jako lojalna przyjaciółka, nie chce jednak "odbijać" jej chłopaka. Olive, działając w akcie desperacji, całuje przypadkowego mężczyznę na oczach Anh. Okazuje się, że jest nim dr Adam Carlsen (Tom Bateman) - najbardziej przerażający i oschły profesor na wydziale.

Po zdecydowanie niezręcznym i jeszcze bardziej szokującym początku znajomości Olive i Adam postanawiają udawać związek. Dla doktora sytuacja ta może nieść również pewne korzyści. Musi przekonać władze uczelni, że poważnie myśli o utrzymaniu posady na uczelni, mimo ofert z innych prestiżowych uniwersytetów.
Nie trzeba być ekspertem, żeby domyślić się, że motyw udawanego związku w kinie i literaturze często wiąże się z pojawieniem się prawdziwych uczuć między bohaterami. Tak dzieje się również w "The Love Hypothesis". Olive odkrywa inną, bardziej wrażliwą stronę doktora Adama i zakochuje się w nim bez pamięci. Zanim jednak przekona się, że uczucia te nie są jednostronne, musi zmierzyć się z pewną niewygodną sytuacją związaną z jego najlepszym przyjacielem.
Czy film dorównuje powieści?
Najmocniejszym elementem "The Love Hypothesis" bez wątpienia jest Lili Reinhart wcielająca się w główną bohaterkę. Gwiazda "Riverdale" ma wszelkie zadatki, by stać się nową królową komedii romantycznych. Fantastycznie przeniosła na ekran esencję Olive Smith - nieco niepewnej siebie, lecz odważnej i spontanicznej studentki, która z czasem zaczyna doceniać swoje mocne strony. Chemia między nią a wcielającym się w doktora Carlsena Tomem Batemanem jest hipnotyzująca! A nie było to łatwe zadanie. Carlsen z założenia miał być nieprzystępny, zamknięty w sobie i gburowaty. Aktorom udało się przekonująco stworzyć relację między ich bohaterami, choć o wiele lepiej poradziła sobie Reinhart, która kradnie absolutnie każdą scenę.
Ekranizacja całkiem wiernie oddaje istotę książki Ali Hazelwood. Największym problemem okazuje się jednak skondensowanie powieści do około 100-minutowego filmu. Momentami można odnieść wrażenie, że twórcy po prostu odhaczają kolejne wątki z książki, nie zatrzymując się dłużej przy ważniejszych tematach. Tak jest chociażby w przypadku wątku przyjaciela Carlsena, Toma (Arty Froushan). To właśnie tutaj następuje spory plot twist, którego nie będę zdradzać, ale w moim odczuciu nie wybrzmiał on wystarczająco mocno. Powodem mogło być potraktowanie po macoszemu wcześniejszych interakcji Olive z Tomem. A temat jest bardzo ważny, bo dotyka podwójnych standardów w świecie akademickim i podstępnego wykorzystywania cudzej pracy.
"The Love Hypothesis" okazał się przyjemnym rom-comem, który warto zobaczyć choćby dla niezaprzeczalnego uroku Lili Reinhart. W tym przypadku będę jednak tą osobą, która mówi: "książka lepsza" i z pewnością sięgnę po kolejne powieści Ali Hazelwood.
6/10
"The Love Hypothesis", reż. Claire Scanlon. Data premiery na Prime Video: 23 września 2026 r.








!["Godzilla Minus Zero" [trailer]](https://i.iplsc.com/000NE9HACHI2SUX3-C401.webp)


