"Homo sapiens?": w Argentynie ponad 2 miliony widzów
Reżyserski duet Gastón Duprat i Mariano Cohn znamy m.in. ze świetnej satyry "Boscy" z Penelope Cruz i Antonio Banderasem. Popularni filmowcy wiedzą, jak mówić do szerokiej publiki. "Homo sapiens?" stał się momentalnie sukcesem kasowym, przyciągając do argentyńskich kin ponad 2 miliony widzów. Sukces filmu zresztą spowodował, że kontrowersyjny i ekscentryczny prezydent Argentyny Javier Milei wziął go na swoje polityczne sztandary, wytykając twórcom, którzy biorą państwowe dotacje, że nie potrafią osiągnąć takiego frekwencyjnego sukcesu jak niemający dotacji państwowych "Homo sapiens?".
Nie jest to do końca prawda, bo tytuł miał publiczne dofinansowanie, ale i tak stał się symbolem komercyjnego kina, mówiącego językiem ludu rozgniewanego na elity. Argentyna jest również krajem bardzo spolaryzowanym, więc i ta produkcja musiała stać się elementem politycznej walki. Całkiem jak w Polsce z kinem Agnieszki Holland czy Wojciecha Smarzowskiego. Tyle, że "Homo sapiens?" chwali argentyńska prawica.

Film składa się z 16 nowelek. Ten sam aktor gra bohatera każdej z części
Jest to o tyle ciekawe, że "Homo sapiens?" (w oryginale "Homo Argentum") skupia się na wadach, a nie zaletach Argentyńczyków. W otwarciu filmu widzimy zadufanego w sobie mężczyznę, który peroruje na domowej imprezie, iż Argentyńczycy może nie funkcjonują dobrze jako wspólnota, ale jako jednostki są wybitni i najlepsi. Szybko sam dokonuje paskudnej rzeczy, dowodząc czegoś odwrotnego. Ta scena definiuje całą opowieść, która uwypukla ludzką hipokryzję, zakłamanie i tchórzostwo.
Widzimy zakłamanego reżysera filmowego, kierowcę wciągniętego w seksualne gry bogatej kobiety, biznesmena padającego ofiarą świata po rewolucji #metoo, niezdarnego księdza w slumsach, prezydenta elekta zacinającego się podczas orędzia, komentatora piłkarskiego umierającego na zawał, gdy Messi strzela bramkę i kilka jeszcze innych postaci uwikłanych w wydarzenia, które uwypuklają ludzką małość i zakłamanie.
Film składa się z 16 nowelek o różnych czasie trwania i różnej tematyce. Łączy ich rola uwielbianego przez Argentyńczyków komika Guillermo Francella, który brawurowo gra w każdej nowelce zupełnie różne postacie.
Prezydent Argentyny i film jako narzędzie walki politycznej
Będący nie przez przypadek wiernym sojusznikiem Donalda Trumpa, prezydent Argentyny uznał, że film uderza w hipokryzję lewicy i feministek. Rzeczywiście część nowelek łamie normy politycznej poprawności promotorów ideologii woke (obraz zakłamanego homoseksualnego reżysera mającego fryzurę Pedro Almodovara jest tego dowodem), ale inne uderzają równie mocno w bliskie Mileiemu środowiska biznesowe.
Widzimy hipokryzję kapitalisty, który czyści swoje sumienie cynicznym wspieraniem biednych. Dostaje się też klasie średniej w świetnej nowelce o dzieciach, polujących na majątek ojca, który związał się po śmierci ich matki ze swoją pomocą domową. Satyra duetu Gastón Duprat i Mariano Cohn uderza głównie w wielkomiejskie i zamożne środowiska, które stać na posyłanie dzieci do szkoły w Madrycie i odkrywanie swoich korzeni na Sycylii. Swoją drogą Sycylijczycy powinni być wyjątkowo oburzeni tym, jak pokazano ich w filmie. Problemem "Homo sapiens?" jest jednak coś innego niż przechył w tę czy inną stronę ideologiczną. Ten film jest bardzo nierówny narracyjnie.
Kilka epizodów z fantastycznie grającym Francellą jest błyskotliwych. Mają pomysłową fabułę i inteligentny finał. Niestety są one przemieszane z nowelkami banalnymi i pozbawionymi ciekawej puenty. Rozwiązanie akcji jest zbyt często rozczarowujące. Szkoda, bo co najmniej pięć nowel pokazuje, że przy dopracowaniu scenariusza dostalibyśmy coś również wybitnego jak argentyńskie "Dzikie historię" Damiána Szifrona. Dziki jest tutaj tylko Francella i duch Diego Armando Maradony krążący w opowieściach kilku bohaterów. Cóż, córka "boskiego Diego", Dalma pojawia się w jednej z ról. Bez Maradony Argentyny nie zrozumiemy. O tym też jest "Homo sapiens?".
6/10
"Homo sapiens 2" (Homo Argentum), reż. Gaston Duprat i Mariano Cohn, Argentyna 2025, dystrybucja: Aurora Films, polska premiera kinowa: 7 sierpnia 2026 roku.












