Reklama

"Wałęsa" Wajdy

"Wałęsa": Apel twórców

"Jeżeli ktoś ściąga nielegalnie film, nie myśli o tym, że ktoś 30 lat temu drukował ulotki gdzieś pod ziemią, żeby ten ktoś mógł dzisiaj żyć w wolnym kraju. Fajnie by było, gdyby przy okazji premiery tego filmu ludzie zaczęli o tym myśleć" - mówi Agnieszka Grochowska, która w obrazie "Wałęsa. Człowiek z nadziei" zagrała Danutę Wałęsową.

Twórcy filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei", za pośrednictwem Fundacji Legalna Kultura, promującej korzystanie z legalnych źródeł, wystosowali apel do widzów, aby nowy film Andrzeja Wajdy obejrzeli z legalnych źródeł.

Reklama

Film mówi o czasach, gdy cenzura pozbawiała twórców należnych im praw. Dziś możemy cieszyć się wolnością, ale czy zawsze właściwie z niej korzystamy? Ściągając filmy z sieci bez zgody autorów, pozbawiamy ich praw, o które przecież wspólnie walczyliśmy.

Fundacja Legalna Kultura apeluje, aby ludzie, którym zależy na kulturze, obejrzeli tę produkcję z legalnych źródeł. Apelują o to także twórcy filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei".

"Dla mnie to była bardzo istotna zmiana. To, co się zdarzyło w sierpniu 80. W środku tej kaszany komunistycznej zrobiła się przestrzeń wolności. Można zadać sobie pytanie, dlaczego oni działali w podziemiu, dlaczego oni działali nielegalnie? Dlatego, że ówczesna władza nie pozwalała im działać legalnie. Dzisiaj jest paradoksalnie odwrotnie - mimo że można, a nawet należy, to się robi nielegalnie" - mówi Robert Więckiewicz.

"Wydaje mi się, że to dotyczy głównie ludzi młodych, niestety, którzy może nie do końca sobie zdają sprawę z tego, że to jest jakiś rodzaj dziedzictwa, które ktoś wypracował. Należy się poszanowanie dla czyjegoś wysiłku intelektualnego, a nie branie sobie dowolnie, jak mi się podoba" - dodaje.

Podobnego zdania jest Agnieszka Grochowska.

"Pewnie jeżeli ktoś teraz ściąga nielegalnie film, to nie myśli o tym, że ktoś 30 lat temu drukował, ryzykując zdrowie, a czasem życie, ulotki gdzieś pod ziemią, żeby ten ktoś mógł dzisiaj żyć w wolnym kraju. Fajnie by było, gdyby przy okazji premiery tego filmu ludzie zaczęli o tym myśleć i tym pamiętali" - stwierdza aktorka.

"My dzisiaj żyjemy w wolnym kraju i nie musimy o niego walczyć. Sytuacja nie wymaga od nas czegoś niezwykłego, ale może możemy robić coś zwykłego. Na przykład możemy nie ściągać nielegalnie filmu, tylko pójść na ten film do kina albo go ściągnąć z legalnego źródła. I to w jakimś sensie jest nasz wkład w to, żebyśmy żyli w fajnym, normalnym kraju, gdzie szanujemy siebie nawzajem" - wyjaśnia.

Do widzów apeluje również sam twórca filmu, Andrzej Wajda.

"Gazeta, książka , film jako taki - one nie mogą powstać bez środków materialnych, bo my nie jesteśmy amatorami, którzy pracują gdzie indziej. Chcesz zobaczyć film u siebie w domu, zrozum, że ci ludzie, którzy to zrobili, oni nie oszukują cię, możesz nie kupić tego filmu, możesz kupić inny film. W związku z tym prosiłbym i rozumiem to, że jeśli chcecie zobaczyć nasze filmy, jeżeli nasze filmy mają coś do powiedzenia, jeżeli nasze filmy coś chcą wam zakomunikować, dajcie nam szansę zrobić następny" - mówi Andrzej Wajda.


Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama