Reklama

Tofifest 2010

Żydowski "Brokeback Mountain"

Kontrowersyjny film o miłości homoseksualnej w środowisku ultraortodoksyjnych Żydów "Oczy szeroko otwarte" oraz będąca powodem skandalu politycznego rumuńska "Francesca" zamykają stawkę filmów konkursu ON AIR toruńskiego Tofifest.

ON AIR jest najważniejszym punktem Tofifest. Startują w nim debiuty i drugie filmy zgodne z hasłem wiodącym festiwalu: "Bo każdy ma w sobie bunt".

Reklama

Filmy konkursu ON AIR to obrazy kontrowersyjne i poruszające tematy zmuszające do dyskusji.

Ocenia je w tym roku międzynarodowe jury, w którego skład wejdą: hiszpański reżyser głośnego "Ja też" Alvaro Pastor, współtwórca programu holenderskiego festiwalu w Rotterdamie Rik Vermeulen, wywodząca się z Torunia aktorka Olga Bołądź, znany dokumentalista Jacek Bławut oraz filmoznawca i współtwórca magazynu "Ha!Art" Piotr Marecki.

"Oczy szeroko otwarte" ("Eyes Wide Open", Izrael, Francja, Niemcy 2009), zwane przez krytyków "żydowskim Brokeback Mountain" wyreżyserował Haim Tabakman.

Odwagę twórcy, który podjął temat homoseksualizmu wśród ortodoksyjnych Żydów chwalił krytyk portalu filmowego TheIndependentCritic.com pisząc: "Związek homoseksualny jest przez ortodoksyjną żydowską komunę tolerowany gorzej niż przez Talibów. Film opowiada historię Aarona, szanowanego członka żydowskiej gminy, który wiedzie wraz z rodziną spokojne i poukładane życie w ortodoksyjnej dzielnicy Jerozolimy. Utartą i rutynową codzienność przerywa Ezri, dziewiętnastoletni student, którego Aaron zatrudnia w swoim sklepie. Między mężczyznami rodzi się żarliwa namiętność i pożądanie".

"'Oczy...' to jeden z najciekawszych izraelskich filmów ostatnich lat, który tak otwarcie i jawnie porusza problem zakazanej w judaizmie homoseksualnej miłości mężczyzn. Najbardziej poruszające są sceny wewnętrznej walki Aarona z wypełniającym go poczuciem winy, wstydem i szokiem. Jego walka z wewnętrznymi demonami i reakcja jego społeczności zostawiają w nas odczucia i myśli, nad którymi dyskutuje się wiele dni po obejrzeniu tego filmu" - dodaje krytyk TheIndependetCritic.com.

Siłę przekazu filmu docenili jurorzy wielu festiwali. Obraz trafił do selekcji festiwalu w Cannes, otrzymał nagrody Izraelskiej Akademii Filmowej, Grand Prix Ghent IFF oraz nagrodę aktorską na Jerusalem Film Festival i John Schlesinger Awards na Palm Springs IFF.

"Francesca" to drugi film z Rumunii w konkursie tegorocznego Tofifest. Wyreżyserował go debiutujący jako reżyser w kinie fabularnym Bobby Păunescu, a główną rolę zagrała piękna rumuńska modelka i aktorka Monica Barladeanu.

"Francesca" to film poruszający problem imigracji zarobkowej z krajów Europy Wschodniej na Zachód. O tym, że dla współczesnej Rumunii to ważny problem świadczy fakt, że porusza go również rumuński reprezentant konkursu krótkometrażowego Tofifest 2010 - "Nunta Lui Oli" w reż. Tudora Cristiana Jurgiu.

Tytułowa, Francesca ma 30 lat i pracuje jako nauczycielka w przedszkolu w Bukareszcie. Jej rodzice rozeszli się wiele lat temu i obecnie mieszka ze swoją matką, Aną. Francesca chciałaby wyjechać do Włoch do pracy. Szybko znajduje obiecującego "złote góry" pośrednika, ale powoli zaczyna się orientować, że ta praca może być tylko przykrywką dla brudnych interesów i handlu kobietami.

Film wywołał skandal polityczny na festiwalu w Wenecji. Włoska deputowana Alessandra Mussolini i burmistrz Werony Flavio Tosi próbowali zablokować jego projekcję na festiwalu. Z ekranu padają bowiem ostre słowa wobec znanych z anty-emigranckiego nastawienia obojga polityków. Mussolini, wnuczka faszystowskiego przywódcy, nazywana jest w dialogach: "dziwką, która chce zabijać Rumunów", zaś Tossi "gównianym burmistrzem".

Reżyser nie ugiął się i nie zmienił filmu. Także w Toruniu będzie można zobaczyć go w pełnej wersji.

Przypomnijmy, że w konkursie ON AIR startują też filmy: "Altiplano" duetu Peter Brosens - Jessica Woodworths, "Kobiety bez mężczyzn" w reżyserii Shirin Neshat, "Street Days" Levana Koguashvili, "First of All, Felicia" duetu Razvan Radulescu - Melissa de Raaf, "10 do 11" w reżyserii Pelin Ester i "Nad morzem" Pedro Gonzáleza-Rubio.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: otwarte | problem | filmy | \ Film | oczy | film