Reklama

Kto pożegna się z "Tańcem z Gwiazdami"?

2 września o 20:00 startuje szósta edycja "Dancing with the Stars. Tańca z Gwiazdami". Prócz 11 nowych gwiazd pojawi się również kilku debiutantów wśród tancerzy. Kto z tego grona już dziś pożegna się z show?

Na kilka godzin przed pierwszym odcinkiem jestem przerażona - wyznaje Misheel Jargalsaikhan

Tomek Ciachorowski miał koszmarny sen, że dostał od jury same jedynki. Najbardziej stresują się Misheel Jargalsaikhan i Kamil Mokrzycki, oraz perfekcyjna zazwyczaj Mariola Bojarska - Ferenc. Adam Zdrójkowski zatańczy dziś... z gorączką, a Karolinie Gorczycy dokucza ból żeber. Najmniej emocji widać po Ewie Błachnio i Sławomirze, którzy do swojego debiutu podchodzą jak do pracy, czyli z uśmiechem. Zobaczcie co mówią gwiazdy na kilka godzin przed startem show.

"Na chwilę przed pierwszym odcinkiem mam bardzo niespokojne sny. Dziś śniło mi się, że dostaliśmy same '1' od jury, a potem spuścili na nas psy, które nas pogryzły, więc obudziłem się cały rozedrgany. Mój stan to ogromna huśtawka emocjonalna. Na próbach trzęsły mi się ręce, denerwuję się tym, że moi bliscy, w tym moja mama, będą mogli przekonać się, czego do tej pory się nauczyłem. Podczas prób w studiu mimowolnie obserwuję jak tańczą inni... Ewa Błachnio i Olga Kalicka pozamiatały parkiet" - wyznaje Tomasz Ciachorowski.

"Mam wrażenie, że w mojej głowie jest już cała encyklopedia tańca, powoli gdzieś się to układa na półkach i nabiera sensu, ale wiadomo, że za chwilę wszystko zostanie zweryfikowane. Cieszę się, że zatańczę dla swojego męża i syna, którzy będą tutaj ze mną. Z drugiej strony chciałabym, żeby mój mąż siedział tam, gdzie mój wzrok nie sięga. Rozumiemy się bez słów i gdybym niechcący zobaczyła w jego spojrzeniu coś nie tak, to boję się, że mogłabym się rozsypać. To mnie troszkę krępuje, bo mój mąż jest moim największym krytykiem. Poza tym za bardzo chcę wypaść jak najlepiej. Chciałabym pokazać tę delikatniejszą moją stronę, żeby ta moja drapieżność i chęć bycia perfekcyjną, nie zdominowały naszego tańca" - opowiada z kolei Mariola Bojarska-Ferenc.

Reklama

Z kolei Urszula Dębska przekonuje: "Ani ja, ani Wojtek tego stresu jakoś szczególnie nie odczuwamy. Zastanawialiśmy się, czy z nami wszystko jest w porządku. Fajne jest to, że tworzymy z Wojtkiem totalnie zgraną parę, nie mamy problemu w komunikacji, więc myślę, że będę miała pełne wsparcie w moim partnerze, gdy ten stres się pojawi. W środę na próbie po raz pierwszy zobaczyłam, jak tańczy Robert Wabich i byłam pod ogromnym wrażeniem jego walca. Patrząc na Roberta, nie spodziewałabym się, że zobaczę faceta, który tańczy jak piórko, wygląda tak jakbym go była w stanie podnieść na jednym palcu".

"Na próbach ćwiczymy moment odpadania z programu i na pierwszej próbie odpadłam ja z Jackiem. To niesamowite, ale to naprawdę dotyka. Człowiek wie, że to nie jest na serio, ale jak słyszysz tą charakterystyczną muzykę, światło zmienia się na niebieskie, atmosfera staje się dramatyczna, jakby za chwilę ktoś miał wstać z grobu... Strach się bać " - śmieje się Ewa Błachnio.

"Na ostatnie godziny przed pierwszym odcinkiem chce mi się spać, więc chodzę, jakby mi ktoś dał w głowę młotkiem. Przestaję jeść, bo mam ściśnięty żołądek z nerwów. Wmuszam w siebie ostatnie posiłki, żeby mieć siłę. Jest lekka adrenalina. Przez ostatnie kilka dni budziłem się i czułem się jakbym był przed klasówką z matmy" - twierdzi Kamil Mokrzycki.

A Misheel Jargalsaikhan zdradza: "Na kilka godzin przed pierwszym odcinkiem jestem przerażona. Staram się sobie wmawiać, że jest dobrze. Widzę po innych uczestnikach podobny schemat myślenia. Wszyscy staramy się sobie wmówić, że ten stres nas nie dotyczy, a tak naprawdę chodzimy jak takie nakręcone zegarki,  z wytrzeszczem w oczach i oczywiście z uśmiechem przyklejonym do twarzy".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Taniec z Gwiazdami 6