Reklama

Sanatorium miłości

"Sanatorium miłości": Zazdrość i interwencja Marty Manowskiej

W "Sanatorium miłości" zaczyna się dziać coraz więcej! Poza prozdrowotnymi zabiegami i rozmaitymi zajęciami, kuracjusze znaleźli także czas na kolejne randki i... pocałunki! W serca niektórych uczestników zakradła się także nuta zazdrości, co nie umknęło Marcie Manowskiej. Prowadząca postanowiła zainterweniować!

Kolejny dzień w sanatorium rozpoczął się niezobowiązującymi rozmowami o wcześniejszych "randkach w ciemno", ale też o bliskości. Sporo do powiedzenia na ten temat miała Wiesia, która podzieliła się ze słuchaczami swoją historią o adoratorze. Następnie Marta Manowska ogłosiła, że kuracjuszką odcinka została właśnie... Wiesława!

Reklama

Zadowolona kobieta niemal od razu skierowała swoje zaproszenie na randkę w stronę Władysława P.  Ich spotkanie przebiegało w dość wesołej atmosferze, chociaż kobieta nie stroniła od dość oryginalnych uwag: "Ty jesteś fajny człowiek, dobrze się ubierasz, ale głupi jesteś, dureń".

Wiesława udzielała mężczyźnie także rad dotyczących adorowania pań: "Na kobietę nie możesz patrzeć, jak jest ubrana, tylko jak jest naga".

Nie zabrakło także wątku Steni, która ostatnio była mocno zainteresowana kuracjuszem: "(...) Ty się zastanów, czy to jest szczere z Twojej strony w stosunku do niej" - radziła Wiesia, która następnie opowiedziała historię swojego życia Marcie Manowskiej.

Szczerze przyznała, że do tej pory nie poznała smaku prawdziwej miłości, a przez męża była często zdradzana. Będąc samotną matką, obawiała się, że nie sprawdzi się w tej roli. By zapewnić sobie środki do życia, wyjechała do Włoch, by tam szukać pracy. Mimo trudnej przeszłości, kuracjuszka nie traci jednak nadziei na szczęście.

Halina, Basia i Stenia wybrały się na ćwiczenia, a przy okazji doszły do wniosku, że... wszystkie trzy rywalizują o względy Władysława P., zwanego "brodaczem"! Tymczasem Iwona dała się zaprosić na wycieczkę, jaką zorganizował dla niej Wojtek. Sama bohaterka nie ukrywała, że darzy mężczyznę coraz większym zainteresowaniem, chociaż zaznaczyła, że ma na uwadze "dwóch panów".

"(...) Uważam, że jest bardzo interesującym mężczyzną, przy którym nie można byłoby się nudzić. On lubi uprawiać działkę, ja również, ale to samo lubi Gerard!" - przyznała.

Po kolejnych ćwiczeniach kuracjusze wybrali się na grzybobranie, ale z aktywności zrezygnowała Wiesia. Zamiast tego bohaterka odwiedziła lekarza, by sprawdzić swój aktualny stan zdrowia. Pozostali kuracjusze udali się do lasu, a najwięcej grzybów znalazło się w koszyku Basi i Bożeny.

Po powrocie z grzybobrania Adam, który dotychczas był mocno zainteresowany Basią, zaprosił na spacer Halinę. Kuracjuszka w mig dostrzegła jednak, że jej rozmówca jest przybity, co zauważyła także Marta Manowska. Prowadząca zaprosiła więc go na rozmowę, by zebrać więcej szczegółów.

"Co z tą Bachą się wydarzyło? Bo wy tak na początku bardzo mieliście się ku sobie..." - zapytała wprost, a sam Adam nie ukrywał, że nie zna odpowiedzi na to pytanie.

"(...) Rozmawialiśmy o życiu, też o naszych prywatnych sprawach i nagle taka zmiana. Czy ktoś ją gdzieś nastawił przeciwko mnie? Nie wiem, co z tym zrobić - odsunąłem się od Basi, a Władek zaczął się angażować w znajomość z nią (...)" - wyznał ze smutkiem.

Dodatkowo Manowska postanowiła zaprosić wszystkich kuracjuszy na "ognisko zwierzeń", w czasie którego mieli sobie powiedzieć o wadach i zaletach innych. Nuta zazdrości pojawiła się u Gerarda, który - wypowiadając się o Waldemarze - przyznał, że ma w nim rywala!

"Nie kłóciliśmy się ani razu, ale jesteśmy rywalami do naszej sąsiadki Iwony" - stwierdził.

Jak widać, kolejne odcinki "Sanatorium miłości" przynoszą coraz to nowsze zaskoczenia i nieoczekiwane zwroty akcji. A co przyniesie kolejna odsłona show?

Sabina Obajtek

Przeczytaj artykuł na stronie RMF!

RMF

Reklama