Reklama

Sanatorium miłości

"Sanatorium miłości". Popularna para rozstała się

Miała być miłość, a jest... rozstanie! Jedna z uczestniczek drugiej edycji programu: "Sanatorium miłości" przyznała "super Expressowi", że nie jest już z Władysławem.

Stanisława Kowalska i Władysław Pieszko poznali się podczas zdjęć do drugiej edycji programu: "Sanatorium miłości". Mimo wielu perypetii - w tym dość nietypowej randki Władka i innej uczestniczki w jacuzzi - Stenia i Władek wyjechali z Ustronia jako para. Nic więc nie wskazywało na to, że wkrótce sytuacja między zakochanymi przybierze zupełnie inny obrót. Stanisława udzieliła wywiadu, w którym przyznała, że jej związek z Władysławem należy już do przeszłości...

Reklama

W wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" Stenia potwierdziła informacje o jej rozstaniu z programowym partnerem, do którego doszło wkrótce po zakończeniu zdjęć, wyjaśniając powody podjęcia takiej decyzji.

"Różnimy się niemal we wszystkim. Ja nie lubię zbyt rozrywkowego trybu życia i nigdy nie przesadzam z alkoholem. Szanuję też moich przyjaciół i bardzo dbam o kulturę osobistą. Nie intryguję, nie plotkuję i nie osaczam innych. A przede wszystkim nie opowiadam o intymnych sprawach na forum publicznym. Trzeba znać granice szczerości" - mówi Stanisława Kowalska.

W dalszych słowach dodała, że bardzo ceni sobie znajomość z synami Władka, a także nawiązała do wspomnianej już sytuacji z jacuzzi, kiedy to ręce jej partnera powędrowały w stronę... biustu Bożeny.

"Niestety widziałam, ale dopiero w telewizji. Czułam się ośmieszona i poniżona. Gdybym dowiedziała się o tym wcześniej, do domu wróciłabym sama, a nie z Władkiem" - podsumowuje.

Na zakończenie Stenia stwierdziła, że relacja z Władkiem była dla niej "lekcją życia po 60-tce".

Jak widać, związek pary z "Sanatorium miłości" należy już do przeszłości.

Przeczytaj artykuł na stronie RMF!

Sabina Obajtek

RMF

Reklama