Reklama

Sanatorium miłości

"Sanatorium miłości": "Ja z tobą nie wytrzymam", czyli co działo się w 4. odcinku?

Sporo działo się w czwartym odcinku "Sanatorium miłości". Dowiedzieliśmy się, kto został "Kuracjuszem dnia", Ryszard pokłócił się z Lesławem, a Walentyna zaprosiła jednego z panów na randkę.

"Sanatorium miłości": Kuracjusze podczas silent disco

Od początku Telewizja Polska zapowiadała ten program jako godnego następcą produkcji "Rolnika szuka żony". Czwarty odcinek "Sanatorium miłości" widzowie obejrzeli w niedzielę, 10 lutego.

Reklama

Produkcja TVP może pochwalić się świetnymi wynikami. Zarówno pierwszy, drugi, trzeci, jak i czwarty odcinek produkcji obejrzało po 4 mln widzów!

Co wydarzyło się w czwartym odcinku?

Przed dwunastką kuracjuszy kolejne, pełne emocji oraz wrażeń, niespodzianki i wyzwania.

Dzień zaczął się od złożenia życzeń imieninowych Wiesławie. "Nie mogę opanować wzruszenia" - mówiła ze łzami w oczach zaskoczona solenizantka. Nina podarowała swojej współlokatorce różę, którą... zabrała Małgosi, ona jednak nie miała jej tego za złe.

"Na świecie jest mało serdeczności. Tutaj ludzie są dla siebie życzliwi" - wyznała Teresa, która również przyszła rano złożyć życzenia Wiesi.

Dowiedzieliśmy się również, kto został "Kuracjuszem odcinka". Uczestnicy programu wskazali Walentynę. "Czuję się przeszczęśliwa. Serce moje kipi z radości. Jestem coś warta" - powiedziała wyróżniona kuracjuszka, a na randkę zaprosiła Ryszarda. Para wybrała się do hotelowego spa na gorącą kąpiel z bąbelkami.

"Jestem mile zaskoczony, że mnie wybrała. Walentynka bardzo się zmieniła od początku programu, na plus. Będę ją teraz adorował, chyba że dostanę kosza" - stwierdził mężczyzna. Walentyna nie kryła zadowolenia. "Lubię przebywać w jego towarzystwie. To taki mądry i dystyngowany pan" - wyznała.

W pokoju drugiego Ryszarda i Lesława doszło do kolejnego spięcia. Padły ostre, wulgarne słowa.

"Nie wku****j mnie, bo ja już z tobą nie wytrzymam. Albo ty pójdziesz z tego pokoju, albo ja. Od początku ci mówię, że jest konflikt. Chciałem z tobą nawiązać kontakt, ale tobie się nic nie podoba. Wszystko jest źle" - oświadczył Lesław, który już mam dosyć mieszkania z Ryszardem.

"To ja też poproszę o zmianę pokoju. Ja tu mam wszystko napisane, jaki jest Leszek: Późno przychodzi, odbiera sms-y w nocy, nie wyciszy telefonu, nie zamyka drzwi, wchodzi w butach do łazienki, potrafi kłamać, nie jest szczery, zapomina klucza, ma 50 twarzy jak ten filmowy bohater" - wyliczał Ryszard zdania, które miał zapisane w zeszycie.

"Mój Boże, że ja na ciebie trafiłem. Nie chce z tobą gadać" - westchnął Lesław.

W czwartym odcinku uczestnicy wzięli udział w laserowym paintballu. Kilkoro z kuracjuszy zdecydowało się na ekstremalny zabieg - wybrali się na mroźną terapię do kriokomory. Potem mogli się ogrzać w rytmie latynoskich przebojów podczas silent disco.

"W tym wieku człowiek zachowuje się jak dzieci" - powie Nina po zabawie kuracjuszy w laserparku.

Widzowie będą śledzili również, jak rozwija się związek Małgosi i Marka. Para spotka się znowu podczas wspólnych ćwiczeń na bieżni. "Ćwiczę, pokazuję, że mogę coś robić, że mam ambicje. To dla Małgosi, żeby jej pokazać moją męskość" - wyzna mężczyzna.

Podczas silent disco Marek kontynuował zdobywanie Małgosi. Kobieta stwierdziła jednak, że wszystko dzieje się dla niej zbyt szybko. "Ja jestem raczej wycofana. Nie powiem, że Marek jest nachalny, ale to dla mnie zbyt duże tempo" - wyznała.

"Lubię tę dziewczynę, po prostu jest sobą" - powie z kolei Cezary o Teresie, z którą bawił się podczas silent disco.

Kolejny odcinek "Sanatorium miłości" już w najbliższą niedzielę, 17 lutego, w TVP1.

INTERIA.PL

Reklama