Reklama

Sanatorium miłości

"Sanatorium miłości": Andrzej poruszająco o chorobie i śmierci Władysława [wideo]

Śmierć Władysława z trzeciej edycji "Sanatorium miłości" poruszyła wielu widzów. Andrzej - jeden z uczestników produkcji TVP, który dzielił pokój z seniorem - wzruszająco wspomina swojego kolegę. "Straciliśmy wielką postać" - wyznał kuracjusz.

Władysław na planie "Sanatorium miłości"

Widzowie trzeciego sezonu "Sanatorium miłości" od kilku dni są pogrążeni w smutku. W sobotni poranek w mediach pojawiła się informacja o śmierci jednego z uczestników show, Władysława Szustorowskiego.

Reklama

"Drodzy Widzowie, jesteśmy bardzo poruszeni wiadomością, która właśnie do nas dotarła. W dniu 9 kwietnia odszedł od nas Władysław Szustorowski, uczestnik trzeciej edycji Sanatorium Miłości. Był bliski naszym sercom, dał się poznać jako człowiek niezwykłej kultury, dobry kolega i niezastąpiony kompan. Władysławie, dziękujemy, że byłeś z nami i wierzymy, że żeglujesz po bezpiecznych wodach... Rodzinie Władysława składamy szczere wyrazy współczucia" - brzmiał komunikat na oficjalnym profilu programu na Facebooku.

Produkcja nie ujawniła przyczyny śmierci Władysława. O ostatnich dniach z życia seniora opowiedział inny z kuracjuszy, biorących udział w programie. Andrzej, który gościł w sobotnim wydaniu "Pytania na śniadanie", wspomniał m.in. o chorobie kolegi.

"Rozmawiałem z nim, jak dowiedziałem się o jego chorobie od naszego opiekuna z TVP. Poza tym córka napisała dla nas maila z odezwą, żebyśmy do niego nie dzwonili, bo jest w stanie śpiączki i jest nieprzytomny. (...) W tym smutku mam jeszcze taką wewnętrzną radość, że tuż przed chorobą udało mi się z nim porozmawiać" - wyznał Andrzej.

Andrzej z "Sanatorium miłości" wspomina Władysława jako "cudownego człowieka". Przyznał, że informacja o śmierci kolegi była dla niego ogromnym ciosem.

"Straciliśmy wielką postać, cudowny człowiek. Bardzo mi ciężko o tym mówić, bo mi się głos łamie. Przeżywałem to od wczoraj, gdy uzyskałem informację, że Władzio nie żyje. Zrobiło mi się bardzo smutno, praktycznie pół nocy nie spałem (...)" - przyznał senior.

"Zawsze ważył słowa, żeby nikogo nie obrazić. Był wielką klasą, bardzo kochał żeglarstwo. Udzielał mi koleżeńskich rad, ale to były cenne rady" - dodał Andrzej.

Wiadomość o śmierci Władysława z 3. edycji "Sanatorium miłości" była ogromnym szokiem również dla widzów programu, którzy pozostawili w sieci wiele komentarzy. Kuracjusz był bowiem jednym z najbardziej lubianych bohaterów programu, a odbiorcy pokochali go m.in. za otwarte serce, ciepło oraz klasę.

Władysław Szustorowski zmarł 9 kwietnia 2021 roku. Miał 73 lata.


RMF/INTERIA

Reklama