Reklama

Sanatorium miłości

Reklama

"Sanatorium miłości 3": Jeden król, dwie królowe. Co za finał! [odcinek 10.]

"Takiej sytuacji jeszcze nie było. Takie sytuacji nie przewidzieliśmy" - powiedziała, ogłaszając, kto został Królem i Królową turnusu, Marta Manowska. Co się stało w finale programu "Sanatorium miłości"? Prowadząca wiele razy nie mogła powstrzymać łez. Wszystkiego widzowie dowiedzieli się w niedzielę wieczorem w TVP1.

"Sanatorium miłości 3": I już po turnusie!

Na ten moment z niecierpliwością czekali wszyscy fani programu "Sanatorium miłości". Widzowie zastanawiali się, kto zostanie Królem i Królową turnusu? Ale po kolei...

W pierwszym odcinku, wyemitowanym 3 stycznia, pojawili się nowi bohaterowie trzeciej edycji produkcji TVP. Wśród pań poznaliśmy: Annę, Halinę, Jadwigę, Janinę, Krystynę i Teresę. W sanatorium w Polanicy Zdroju pojawili się również panowie:  Andrzej, Wiesław, Edward, Władysław, Zbigniew i Zdzisław.

W ciągu czterech tygodni sporo się wydarzyło. Było sporo śmiechu, łez i szczerych wyznań. Nie obyło się bez kłótni, nieporozumień i gorzkich słów. Nie ma jednak wątpliwości, że kuracjusze bardzo się ze sobą zżyli i poczuli jak rodzina. Jak teraz się rozstaną?

Reklama

Rano, jeszcze zanim zaczęły się przygotowania do balu, kuracjusze wybrali się na spotkanie z prowadzącą ich lekarką. Okazało się, że wszyscy czują się lepiej niż w dniu przyjazdu. Niektórzy deklarowali chęć powrotu do sanatorium. Następnie odbyły się ćwiczenia na świeżym powietrzu - panowie ćwiczyli boks, a panie miały krótki kurs samoobrony.

Panie i panowie w wyjątkowy sposób postanowili przygotować się do balu. Poza wyborem odpowiedniej kreacji, seniorzy oddali się w ręce profesjonalistów - fryzjerów i makijażystów. Efekty okazały się oszałamiające!

Gdy Marta Manowska powitała na balu panów, była zachwycona ich metamorfozą. "Aż nie wiem, co powiedzieć" - stwierdziła z uśmiechem.

A gdy panowie zobaczyli swoje koleżanki, nie mogli wyjść z podziwu! Panie wyglądały jak gwiazdy filmowe! "Górna półka premium!" - zakrzyknął Edward.

Na początek cała dwunastka wykonała swoje popisowe tango, które ćwiczyli przez wiele dni. Marta Manowska chwaliła ich zdolności taneczne. Następnie wszyscy mieli dowiedzieć się, kto został wybrany ulubioną parą, czyli Królem i Królową turnusu. Emocje sięgały zenitu.

"Takiej sytuacji jeszcze nie było!" - powiedziała Marta Manowska. Co się stało?

Najpierw dziennikarka ogłosiła, że Królem turnusu został... Zdzisław, który był niezwykle szczęśliwy i wzruszony! Ale co z Królową?

"Takie sytuacji nie przewidzieliśmy" - oświadczyła Manowska. Okazało się bowiem, że dwie panie uzyskały taką samą liczbę głosów! Tego w historii programu jeszcze nie było! W tym sezonie są dwie królowe. Zostały nimi ex aequo współlokatorki z pokoju - Jadwiga i Halinka.

Panie ze wzruszenia nie mogły ukryć łez.

Również fani programu byli zadowoleni z takiego obrotu spraw. Na oficjalnym profilu "Sanatorium miłości" na Facebooku pojawiło kilkaset komentarzy na ten temat. Oto niektóre z nich!

"Halinka, Jadzia i Zdzichu najbardziej wartościowi uczestnicy na podium. Oczywiście mój szacunek dla pozostałych".

"Cudownie! Obstawiałam Halinkę i Zdzisia! Najbardziej pozytywni, szczerzy i bezkonfliktowi. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich seniorów".

"Najlepsze osoby które wniosły w tym programie dużo ciepła".

"Wspaniali ludzie zasługują na miłość i przyjaźnie bo samotność jest okrutna Pozdrawiam Państwa i życzę mimo dzielących was kilometrów aby udało się tą paczkę utrzyma".

Niektórzy krytykowali jednak stylizację Halinki, a szczególnie jej nową fryzurę. Dostało się ekipie z TVP, która przygotowywała seniorkę na bal.

"Czy nie można było Pani Haliny inaczej wystylizować? Słaby fryzjer i makijażystka", "Gratuluję Halince, ale tak ją oszpecić... Styliści to chyba byli początkujący", "Halinkę styliści skrzywdzili", "Co jej odwalili z włosami! Biedna już do końca musiała chodzić w turbanie" - piszą zirytowani internauci.

"Stylizacja p. Halinki... porażka", "Halinka naprawdę mogła lepiej wyglądać", "Halinka super babeczka ale tym kolorem i fryzurą ja skrzywdzili", "Co się stało z Haliną? Ciągle w nakryciu włosów... nawet w dniu wyjazdu... spartolili coś. Masakra", "Nigdy Wam nie wybaczę, ze tak oszpeciliście Halinkę" - dodają.

Po balu, który zakończył się późną nocą, jeszcze przed wyjazdem cała dwunastka podziwiała w parku portrety, które zostały im zrobione podczas przebieranej sesji fotograficznej. Kuracjusze nie mogli ukryć łez wzruszenia.

Cała dwunastka była spakowana, czterotygodniowy turnus już się zakończył i każdy musiał wrócić do domu. Na peronie ze łzami w oczach żegnała ich Marta Manowska.

Czy z sanatorium wyjadą jakieś pary? Czy ktoś zamierza kontynuować znajomość po programie? Wydaje się, że są na to duże szanse! Stały kontakt obiecali sobie Jadwiga i Halinka oraz Zbigniew z Janeczką i Zdzisław z "Operetką", czyli Jadwigą.

Jeszcze przed finałem programu ujawniono, że powstanie czwarty sezon "Sanatorium miłości".

"Piszcie, zgłaszajcie się, bo myślę, że sam ten program, jego bohaterowie są dowodem na to, że warto taką przygodę w życiu przeżyć" - oświadczyła Manowska.



INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje