Reklama

"Rolnik szuka żony"

"Rolnik szuka żony 7": Pierwsze spotkania. Bohater pomylił uczestniczkę, ale to nie wszystko

W programie "Rolnik szuka żony 7" nadszedł czas pierwszych spotkań i konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością. Rolnicy i rolniczka w końcu poznali wybrane przez siebie osoby. Czy potwierdziły się ich wrażenia wyniesione z czytania listów? Drugi odcinek produkcji TVP widzowie obejrzeli w niedzielę, 20 września.

"Rolnik szuka żony 7": Spotkanie Macieja i Moniki (zdj. z oficjalnego profilu programu TVP na Facebooku)

Nadszedł czas spotkań i konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością. Czy po pierwszym uścisku rąk, uśmiechach, pierwszych zamienionych słowach, potwierdzą się wrażenia bohaterów odniesione po lekturze listów? Czy wybory okazały się trafne? A może zmieni się wszystko?

W drugim odcinku poznaliśmy osoby zaproszone na pierwsze rozmowy. Magdalena, Maciej, Dawid, Paweł i Józef w malowniczych sceneriach przeprowadzili rozmowy o życiu i dalszych planach życiowych.

Reklama

Przed rolnikami duże emocje i trudne decyzje. Było kilka zaskoczeń i nieporozumień. Jeden z kandydatów pomylił uczestniczkę z inną kobietą, z którą przeprowadził rozmowę telefoniczną w poprzednim odcinku. Z kolei pewien mężczyzna przyszedł na spotkanie z rolniczką... boso. Inny bohater przyznał, że przez udział w programie ma problemy z rodziną. Co tam się działo?

Sprawdźmy, kim są kandydaci i kandydatki bohaterów siódmej edycji!

Do Magdaleny przyjechało dziewięciu panów. Rolniczka przyznała, że kilka razy serce mocniej jej zabiło i kilku mężczyzn zrobiło na niej wrażenie. Nie zawsze odczucia były pozytywne. Jeden z bohaterów na rozmowie z 26-latką pojawił się bez butów i wyznał, że w jego wiosce panuje bieda i dlatego chodzi boso (to miał być żart). "Na co dzień chodzę skąpo ubrany" - wyznał. "Kolorowa postać" - stwierdziła zdezorientowana Magda. Ten pan chyba nie ma szans na kontynuowanie znajomości. Za to szansę dostał najstarszy, 41-letni uczestnik, który początkowo nie zachwycił kobiety. Teraz rolniczka będzie musiała wybrać trzech mężczyzn, których zaprosi na gospodarstwo.

Maciej postanowił poznać dziewięć kobiet. Czy któraś z nich podbiła jego serce? Mężczyzna nie ukrywał, że szczególnie czekał na jedno spotkanie. Czy się nie rozczarował? "Na zdjęciach jest fajnie, ale tutaj jeszcze lepiej" - wyznał z uśmiechem, a młoda nauczycielka nie kryła zadowolenia. Jednak nie tylko jedna kandydatka trafiła do serca rolnika. Po innej z rozmów był również wyraźnie podekscytowany. "To mój typ w 100 procentach" - wyznał. Rolnik będzie miał trudności z podjęciem decyzji. Do swego domu może zaprosić tylko trzy panie.

Dawid spotkał się z dziewięcioma kandydatkami na żonę. Czy któreś mu się spodobały? Przypomnijmy, że początkowo, podczas czytania listów i oglądania zdjęć kobiet, był dość wybredny w wyborze kandydatek. "Nie czuję jakiejś chemii" - wyznał po kilku rozmowach. Jednak kilka kobiet wzbudziło jego zainteresowanie. Czy już wie, które kobiety zaprosi na swoje gospodarstwo? "Nie wiem jeszcze, co zrobię" - wyznał szczerze.

Na spotkanie twarzą w twarz Paweł zaprosił osiem pań. On również, tak jak Maciej, po przeczytaniu listów miał jedną faworytkę. Jak wyglądała konfrontacja wyobrażeń z rzeczywistością? Mężczyzna nie krył, że wciąż jest zafascynowany Sandrą. Czy jednak zaprosi ją do swojego domu? "Nigdy jeszcze nie mieszkałam na wsi. Nie wiem, czy tam bym się odnalazła" - powiedziała szczerze. Rolnikowi serce zabiło mocniej jeszcze przy kilku innych spotkaniach. Czy już wie, jaką decyzję podejmie? Do jego gospodarstwa mogą przyjechać tylko trzy kobiety.

Józef na spotkanie zaprosił sześć kandydatek. Już w pierwszym odcinku widzowie przekonali się, że mężczyzna nie grzeszy taktownym zachowaniem, kiedy skrytykował jedną z kobiet podczas rozmowy telefonicznej. Tym razem najstarszy rolnik... pomylił uczestniczkę. "A pamiętasz, jak rozmawialiśmy przez telefon?" - zapytał z uśmiechem jedną z pań. Kobieta nie kryła zdumienia. "W ogóle z nim nie rozmawiałam" - wyznała przed kamerami. "Pomyliłem się" - wyznał beztrosko mężczyzna. Z fragmentu trzeciego odcinka, który pojawił się pod koniec drugiego dowiedzieliśmy się, że Józef postanowił pożegnać się dwiema kobietami, a czterem jeszcze daje szansę. Ostatecznie będzie musiał wybrać trzy.

W rozmowie z Marta Manowską Józef wyznał, że przez jego udział w programie rodzina się go wyrzekła. "Co najgorsze, rodzina się ode mnie odwróciła. Mama powiedziała: 'Jak możesz. Tyle wstydu'. Smutne to jest" - powiedział ze łzami w oczach rolnik. "Daj sobie szansę, będzie dobrze" - pocieszała go dziennikarka.

Jakiego wyboru dokonają bohaterowie siódmej edycji? Tego dowiemy się w odcinku trzecim, który TVP1 pokaże w kolejną niedzielę, 27 września.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony 7