Reklama

"Rolnik szuka żony"

"Rolnik szuka żony 6": Napisały listy, a teraz przyjechały na spotkanie

Rozpoczęły się zdjęcia do szóstej edycji programu "Rolnik szuka żony". Popularna produkcja TVP1, dzięki której samotni rolnicy z całej Polski mają szansę na znalezienie wybranki serca, doczekała się już 6. sezonu. Rolnicy poznali właśnie autorki listów.

Marta Manowska już po raz szósty będzie gospodynią programu TVP "Rolnik szuka żony"

Spośród dziewięciu kandydatów, których wizytówki zaprezentowano wiosną w odcinku pilotażowym, do kolejnego etapu przeszło pięciu rolników. Tych, którzy otrzymali od zainteresowanych nimi pań największą ilość listów.

Reklama

Ich nazwiska aż do jesieni będą pilnie strzeżoną tajemnicą produkcji. Całkowicie jawna natomiast jest osoba prowadzącej, którą niezmienne od pierwszej serii jest Marta Manowska. Jej ciepło, wrażliwość i szczery uśmiech są wielkim wsparciem dla rolników i towarzyszą im na każdym etapie realizacji programu.

Tym razem moment był niezwykle emocjonujący - spotkania twarzą w twarz rolników z autorkami listów. Pierwsze rozmowy, wrażenia, konfrontacja wyobrażeń z rzeczywistością i trudne decyzje związane z odrzuceniem niektórych pań. Wszystko w pięknych okolicznościach mazowieckiej przyrody, na terenie malowniczego kompleksu pałacowego.

"Rolnicy w tym sezonie są bardzo konkretni i decyzyjni. Bardzo mnie tym ujęli. Powiedzenie komuś 'nie' w jak najmniej bolesny sposób, to prawdziwa sztuka. Tu wszystko jest spokojne, rozumne, wyważone" - przyznała Marta Manowska.

"Już na etapie czytania listów dobrze wiedzieli, z kim chcą się spotkać. A po rozmowach indywidualnych dość szybko przekonali się, które osoby są bardziej rokujące, a którym trzeba powiedzieć 'dziękuję'. Na razie wszystko przebiega bez zbędnej szarpaniny. Są za to przesłanki, że może się wydarzyć coś dobrego. Dziewczyny, które pojawiły się w tym sezonie też są bardzo rozważne, spokojne, koleżeńskie" - dodaje gospodyni programu.

Obecne na planie kandydatki zdawały się potwierdzać tę dobrą opinię.

"W rolniku, którym się zainteresowałam, cenię zaradność i pewność siebie. Chciałabym, żeby dążył do tego samego co ja, czyli do założenia rodziny i ślubu kościelnego. Właśnie o tych pragnieniach i marzeniach napisałam w liście do niego" - powiedziała jedna z kandydatek, o imieniu Ania.

"Postanowiłam wziąć udział w tym programie, ponieważ nie miałam nic do stracenia, a coś do zyskania. Myślę, że już znalazłam tu nowe koleżanki i zdobyłam ciekawe doświadczenia. Fajna przygoda! Życzę rolnikom, żeby spośród dziewczyn, które zostały, wybrali dla siebie tę jedną jedyną, z którą będą żyli długo i szczęśliwie" - podsumowała inna z dziewczyn, o imieniu Marta.

Perypetie miłosne pięciu odważnych rolników fani programu będą mogli śledzić na antenie TVP1 tej jesieni.


AKPA

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony 6